Mogę

By Samouk

Thumbnail

Mogę zrobić takie rzeczy jakich jeszcze nikt nie zrobił

Zacznę wszystko od początku skrupulatnie powoli

Wezmę długopis w rękę, w drugą ten sam brudnopis

Czas znów się zatrzyma, czas zwierzchnik proroczy

Rozpisze własny świat, od początku do końca

Stworzę piekło dla ludzi, którzy powinni je dostać

Złożone z długich zdań i słów nie wybaczalnych

Nie pytaj dlaczego, wprowadzam ich do traumy

Tusz jak klucz - otwiera wrota

Otwieram je co noc, dla miliona ofiar

Nie dziwi mnie uśmiech na twarzy Tanatosa

I ironia, którą znów zobaczył w moich oczach

Piekielnie gorący ogień, nie może spalić kartki

Nic mnie nie powstrzyma, mogę być nie widzialny

Dalej będę anonimem kiedy zniknie przejście

Uniosę głowę do góry z triumfalnym gestem

Ref:

Żyję już tyle, że rzadko dziękuje

Jeżeli coś chcesz to sobie namalujesz

Całe płótno kolorów do Twoje dyspozycji

Możesz wiele stworzyć więcej niż myślisz

Często bardziej wmawiam sobie, że muszę to robić

Że pisząc tworzę grunt na, którym stawiam nogi

Miotam różne historie z strony na stronę

Ręka jedynie tworzy, resztą jest posłany goniec

Dostarcza metafory, tworzę kolejną bajkę

Jak tło za mikrofonem z innym obrazkiem

Wysokie obronne mury i strażnicy na wieżach

Na czele ja bez zbroi w roli żołnierza

Przede mną młode wilki, nie chcę atakować

Wiem, że zaczną mnie gryźć najpierw po nogach

Z góry biorą się do broni, choć ich tak wiele

Tylko jeden wycelował wśród nich - strzelec

Zamaskowany zdrajca, wiedział o potrzasku

Strzała wbita w plecy z przodu nie ma oklasków

Mogę zmienić morał lecz i tak byłbym martwy

Nie zawsze Ci za plecami są wiele warci