Elo Bieda

By Ryfa Ri

On 47UNK

Released on October 17, 2019

Thumbnail

[Zwrotka: Ryfa]

Dzisiaj juz nie chodzę, dzisiaj juz sie wiozę

Tylko stilo pokazuje dobra drogę

Choć podchodzą do mnie, wina mi co jest modne

Ja dalej wioze dupe, o jej kant opinie trwonie

Nie pcham sie w legginsy skoro w 'buggach' mi dobrze

Chcesz sie zalic, to spadaj - masz odwrotnie

Mieliśmy kochać Polskę, sprzedajemy pantalony z godłem

Jezusicku, jak to dobrze, ze nie nosze w ogóle

Chcesz na topie? sława? pieniądze?

To Szmulki, lamusie, tu sie orze jak sie moze

Zima jechana na palonej oponie

A! i kazdy tu jest orlem

Znam sie z takim B-boyem, co sam se szyl tulipanowe spodnie

Tu wasci pan cipa, o kant dupy, ulica VIPowie

Dla mnie mozesz nawet wymachiwac trojkatnym okiem

Ja i tak widze co jest


[Zwrotka: Ryfa]

Gotowa na każdy ambaras, ugotowana na skwerach

Placach, trotuarach, przy warzywniakach, nawet teraz

Nie wyciągniesz ze mnie lat na podwórkach, ubóstwa

Natura dumna, naraz skromna

Mogę być smutna, ale nie pokazać

Przy byle koleżankach z solara, społecznikach z glamrapa

Glowy na karkach, nie ma cwaniaka

Nie dam buziaka

Nie dbam o hajs, tak ze nara

Temu co struga gangstera

Jak DJ co nie widział adaptera

Jak dzieciak spod Hemp Szopu, co nie słyszał WDZa

Cos, kurczę, nie tak

Dziękuje, bieda, ze zadna moja reka nie jest lewa - ema ema

Zepsuta na przestrzal, pozdro z mojego getta

Poprosisz o [?]way-out[?], nie wiem czy speniasz

Niewielki przelaj to dla mnie twoje toniecie w problemach

Poradz se!