Released on February 4, 2022

12K Views

Thumbnail

[Refren]

Oddajcie mi stery, twoje nic nie zmienią

Kolejny się wstrzelił, kolejny jest ścierą

Jakbym nie robił tego dobrze, sam nie wiem

To byłbym dla was tu jedyną nadzieją

Mam propsy od podziemnych graczy, na serio

Mam propsy od mainu, wszyscy chcą mnie serio

DM mi wybucha, a ziomy targają bucha

Wiedzą, że to jebnie tu na serio

Nie po-po-po-po-po-po-popierasz mnie, ale wiem, że zapętlisz, przypucujesz się

Mamy za dużo gniewu, to kara tak łeb

I nie rucham jej często, ale zdarza się

Wnoszę to na kolejny wiek

Wszystko, co robię kolejny wiek

Nie odczuwam ciśnienia przy twoim rapie, ale ty uważaj, żebyś nie spuścił się


[Zwrotka 1]

Jebię podwójne, nie wiem co to jest

Jebię poczwórne, nie wiem co to jest

Robię po swojemu, ty lepiej ucz się, żebyś potem wiedział jak to u mnie jest

Wiem, że już nie ma tu chuja na mnie

Wiedzą, że nie mają chuja na mnie

Zbyt często widuję swoją śmierć, więc jestem pewien, że nie ma już chuja na mnie

Podjadę pod szkołę, zrobię im vroom, vroom

Z otwartą szybą, niech łupie im w bęben

Wykluczam ludzi co mieli być błędem

Będę żył wolno, a miałem żyć pędem

Diamenty w uszach ociekają seksem

Krew na podeszwie, zalążek zaledwie

Rodzi się gwiazda, to bardziej niż pewne

Nie moje słowa, choć zgodzić się zechcę

Poczekaj, co?

Wznoszę na szczyty, ty wznosisz na dno

Rodzę się potem, tym ruszam za rok

Jestem dzieciakiem, a ty kurwa w szok

Cześć, jestem w dżungli, groźniejsza niż w ZOO

Pozdro dzikusom, które teraz są

Nie od dziś mam od nich pomocną dłoń

Nie musiałem nigdy celować w skroń


[Refren]

Oddajcie mi stery, twoje nic nie zmienią

Kolejny się wstrzelił, kolejny jest ścierą

Jakbym nie robił tego dobrze, sam nie wiem

To byłbym dla was tu jedyną nadzieją

Mam propsy od podziemnych graczy, na serio

Mam propsy od mainu, wszyscy chcą mnie serio

DM mi wybucha, a ziomy targają bucha

Wiedzą, że to jebnie tu na serio

Nie po-po-po-po-po-po-popierasz mnie, ale wiem, że zapętlisz, przypucujesz się

Mamy za dużo gniewu, to kara tak łeb

I nie rucham jej często, ale zdarza się

Wnoszę to na kolejny wiek

Wszystko, co robię, kolejny wiek

Nie odczuwam ciśnienia przy twoim rapie, ale ty uważaj, żebyś nie spuścił się


[Zwrotka 2]

Każda kolejna rzecz będzie już iconic

Nie chcę trafić w jej serce, a jej do głowy

Za nocą noc, nie ma tu pomocy

Skąd jest ta złość, może mam powody

Kieruję nią prawie jak narkotyk

Teraz mam coś więcej do roboty

Jeśli ktoś stąd zebrałby dowody

Trafiłbym w pudło, a nie kurwa do głowy

Powiedz mi kto pomoże zamienić błoto na diament

Ty słuchaj, ja powiem ci kto

Sam musisz zrobić, bo jeśli ja zrobię to przecieram ci właśnie tor

Pole golfowe jest duże, a dziura jest jedna i celuję w nią

Jestem tak czujny, nie mogę zaprzestać, bo zgubię mój ląd


[Refren]

Oddajcie mi stery, twoje nic nie zmienią

Kolejny się wstrzelił, kolejny jest ścierą

Jakbym nie robił tego dobrze, sam nie wiem

To byłbym dla was tu jedyną nadzieją

Mam propsy od podziemnych graczy, na serio

Mam propsy od mainu, wszyscy chcą mnie serio

DM mi wybucha, a ziomy targają bucha

Wiedzą, że to jebnie tu na serio

Nie po-po-po-po-po-po-popierasz mnie, ale wiem, że zapętlisz, przypucujesz się

Mamy za dużo gniewu, to kara tak łeb

I nie rucham jej często, ale zdarza się

Wnoszę to na kolejny wiek

Wszystko, co robię, kolejny wiek

Nie odczuwam ciśnienia przy twoim rapie, ale ty uważaj, żebyś nie spuścił się