Released on August 1, 2021

Thumbnail

[Refren]

Myśli się kłębią w mroku

U boku hip-hop, idę z dala od tłoku

U boku hip-hop, życiem od szczytu do rynsztoku

Od pierwszych kroków do grobu niosę tu styl z betonu


[Zwrotka 1]

Idę po tym jak przez most, nade mną noc

Widziałem to będąc daleko stąd, każdy krok

Pode mną mną beton jest z obu stron

A pod nim rzeką pod prąd spływają brudy na lewo

Wokoło smog, ludzie biegają na ślepo

Logikę zjada trąd, to pato tron, kupiony krwią sierot

Może już dawno wybiła godzina zero

Ostatni peron, nie dla mnie horyzont


[Refren]

Myśli się kłębią w mroku

U boku hip-hop, idę z dala od tłoku

U boku hip-hop, życiem od szczytu do rynsztoku

Od pierwszych kroków do grobu niosę tu styl z betonu


[Cuty]

It don't stop

You know my style

Rubin

You know my style


[Zwrotka 2]

Dla mnie ma kurz wzniecać z bloków i popiół spalonych wrogów

W toku mam sprawy, kilka już po wyroku

Zawierzę ducha Bogu, lecz póki beton pod butem

Na rogu ulic zamieniam litery w sztukę

W podziemiach miasta wykute już jako dzieciak

Każdą minutę spędziłem z butem na ustach i ciągle sypie do pieca

To jest mój fyrtel, gdzie biegasz z psami na plecach

Nie daj się dzieciak, tu trzeba po swoje sięgać


[Cuty]

It don't stop

You know my style

Rubin

You know my style