Released on November 7, 2014

Thumbnail

[ Verse 1]

Na razie wszystko jest dobrze

Gdy lecę w dół mijając kolejne piętra

Mijam w oknach ludzi, nie boję się spojrzeń

Powtarzam: Jest dobrze nim huk rozejdzie się po kręgach

Lot - sztuka trwania i może w niej nieznany sens jest

Kolejne piętra to suma poznania

Więc pomódl się za mnie nim uderzę o ziemie

Póki lecę jest dobrze

Jedyne zmartwienie to trzymać kurs do bruku

Wspomnienia jak sprawy, nieistotne

Powroty, rozstania, wszystko nie warte trudu

Życie jest próżne, gdy zbyt często jem w dobrych barach

A spokój żołądka i smak na języku to wszystko o co się staram

Jest dobrze wnioskuję po datach gdy każdy nowy dzień zmienia cyfrę

Ja lecę, nie spadam by na koniec lotu zakończyć, życie


[Hook: Jahqb]

Pozwól mi odejść ja zamknę swe oczy nie będę się lękać (nigdy więcej)

Zabierz mi wszystko bym nie pamiętał nic (nie chcę pamiętać)

Pokaż mi drogę i stań się mym znakiem w życiowych zakrętach (dokąd iść)

Pozwól mi lecieć bym znowu umiał żyć


[Verse 2]

Na razie wszystko jest dobrze

Co kilka pięter mijam te same miejsca

Na twarzach zmieniają się rysy

Dzieci w nas dostrzegam tylko na zdjęciach

Niebo jest zbyt ciężkie Boże

A na lot ma wpływ tylko grawitacja

Chciałbym zatrzymać czas na sekundę

By ta jedna chwila nie pękła jak bańka

Jakim prawem czas decyduje o życiu

A predyspozycje o tym kim jesteśmy

I kto definiuje prawdę zachwytu

Coś ponad worek kości i mięśni

Na razie wszystko jest dobrze

Chwytam za rękę związki, lecę

Każdy dzień wygląda podobnie

Od pierwszych włosów po garść tabletek

Czuje, że wszystko jest dobrze

Kołyszę mnie fala wiatru w przestrzeni

I myślę czy tworząc tu chronię pod kloszem

Choć jeden fragment życia na ziemi

Póki co lot - rutyna trwania bez zbędnych polemik

Mijam kamienne posągi tych ślepych

Co by trwać musieli skamienieć

Szukam bruzdy mądrości palcami

Jak ślepy i znajduje pustkę

Nie wiem czy jeszcze potrafię coś docenić

Czy sens życia osiągnę przez sztukę


[Hook: Jahqb]

Pozwól mi odejść ja zamknę swe oczy nie będę się lękać (nigdy więcej)

Zabierz mi wszystko bym nie pamiętał nic (nie chcę pamiętać)

Pokaż mi drogę i stań się mym znakiem w życiowych zakrętach (dokąd iść)

Pozwól mi lecieć bym znowu umiał żyć