Jednorożec

By Rover

On Odźwierny

Released on October 17, 2013

5K Views

Thumbnail

[Verse 1]

Zabiłem wszystko, co czułem

Z tego wszystkiego i tak chuj zrozumiesz

Jak cię okłamuje, to też czujesz?

Serce wieszam na fortepianowej strunie

Siadam w kuchni, odkręcam kurek

Paznokcie wbijam pod skórę i drapię

Za oknem świat się zatrzymał w chwilowej pauzie

Lot gołębia na stop klatce

Pierwszy raz rzygam krwią, ślinę spluwam na parkiet

Zaraz zasnę, jestem wśród drzew

Mgła oplata ciało, rosa wsiąka w koszulkę

Nade mną niebo, czytam gwiazdy jak interpunkcje

Bo nie są dla mnie niczym więcej niż tylko punktem

Zaświat, a w twarz świat się zaśmiał

Czekam na spotkanie z duszą póki nie jest martwa

Mówią, że po śmierci zobaczysz ją naprawdę

Taka personifikacja pragnień

Słysze szum liści, wiatr tłumi dźwięk

Światło jego ciała niszczy cień, nieskazitelna biel

I tylko ja wiem jakie ma znaczenie

Pamiętasz, mówiłaś że to ostatnie z moich wcieleń

Jednorożec... i mam biec pośród sideł

Na przekór myśliwym co napinają cięciwę

Ideały są wieczne jeżeli wierze w nie i żyję

Odbierzesz mi wiarę tylko jeśli Mnie zabijesz!


[Refren]

Dziwny jest ten... dziwny jest ten...

Dziwny jest ten... dziwny jest ten... świat


[Verse 2]

Wyłamujesz zamek w drzwiach od kuchni

Otwierasz okno, a powietrze miesza się z gazem

Nerwy posypały fundament konstrukcji

I krzyczysz w panice, że bym dał radę! Wrócić…

Słyszę Twój szloch, mchem porosły labirynt bez wyjścia

Zbieram korale z pajęczyn, krople zostawiam wśród traw

Ideały nie umierają po śmierci

Na liściach ślady bieli, jak krwi którą zostawia

Wszystko czego dotknie, nosi część jego w sobie

Wspominałaś często, że mam coś co sprawia

Że ludzie obojętnie nie potrafią przejść obok mnie

Jednorożec, na chorych los panaceum

Choć za życia poszło za Mną tak niewielu

Dla wielu zbyt bliski, by rozumieli outsiderów

Dlatego własna psychika może oznaczać czeluść

Otchłań, w której lecę bez steru

Dzierżąc miecz jako pióro, tarczą kartka papieru

Pokaż mi wyjście, widzę światło w tunelu

Jeśli kiedyś mnie wezwiesz, moją ksywę przeliteruj

R - raz w życiu zwątpiłem - Ratzinger

O – odkręcam życie jak Twist Oliver

V – veto, się nie zgadza Vendetta

E do R – słyszę śpiew syren, erka...


[Refren]

Dziwny jest ten... dziwny jest ten...

Dziwny jest ten... dziwny jest ten... świat

Dziwny jest ten... dziwny jest ten...

Dziwny jest ten... dziwny jest ten... świat

Dziwny jest ten... dziwny jest ten... świat