Dźwięki

By Rover

On Odźwierny

Released on October 25, 2013

Thumbnail

Na forach piszą, że będę drugim Biszem

A nie kumają, że tu chodzi o muzykę

Nacinam dłoń, uwalniam jedną z iskier

Spada kropla ognia by w muzykę tchnąć życie

Bam bam bam bam bam

Skruszonych skał nie liczę tak jak nie liczę liter

Sam decyduję gdzie mają być skrzypce

Dobra, bez zbędnych słów

Zamknij oczy

Wyobraź sobie że po lewej śpiewa konik polny

Po prawej dźwięk nocy i słyszysz kroki

Za Tobą liście szeleszczą od wiatru z północy

Kilka metrów dalej słychać szum drogi

Sto metrów dalej słychać szum wody

Pod butem pęka drewno jakby kruszyły się lody

Nad Tobą suną obłoki

Świat dźwięku, witryna dla tych co nie mają barier

Pokaż niedowiarkom, że w rapie też mamy arie

(Anna Maria Jopek!)

Kumpel mi mówi, że percypuje świat dzięki dźwiękom

Dlatego picie przez słomkę zakrawa na wpierdol

Miasta, inspiracje

Huśtam klucze lewą ręką

Dzwoni telefon, będę przed pierwszą

Z nieba deszcz, krople tłuką o blachę

Pod butem szeleści papier

Jakiś mały pies szczeka na starą babę

Baba w kiosku miesza kawę

I nie pytaj Mnie co piszczy w trawie

Aorta miasta, słyszę radio w pierwszej bramie

Tłuczone szkło, za winklem po prawej

Biegnę, mijam krzykliwą gawiedź

W tunelu chłop, próbuje grac Santane

Nie wiem gdzie stał gdy Bóg rozdawał talent

Z percepcją świata jest czasem jak z tranem

Wszystko ma swój sens chodź smakuje przejebanie

Słyszysz? dźwięki miasta, inspiracje

Szum aut, jak wiatru na klifach

Czasem, gdy chcę wyładować frustracje

Wyłączam umysł - cisza