Released on March 7, 2014

Thumbnail

[Verse 1]

Mama mnie kocha w chuj, mój tata odszedł

Oddałbym wszystko, wiesz, żeby zmienić zwrotkę

Ale byłem z nim do końca, powiedziałem, że go kocham

Zanim kilka sekund później odpłynął w moich ramionach

Ostatnie golenie pod wpływem adrenaliny

Miałem wtedy pierwszy ważny koncert, a zostałem przy nim

Bez łez na pogrzebie, obok mamy przy trumnie

Byłem jej oparciem, patrzył z góry, musiał czuć dumę

Rentę dałem jej, chciałem żeby wzięła je

Oddałbym jej wszystko, dla niej kurwa przelał krew

Mógłbym przejebać ten hajs, ale mam za dużo jaj

Nie wziąłem od starych floty odkąd mam 16 lat

Powiedz co może bardziej zrobić z chłopca mężczyznę

Chyba nie ciuchy, praca, forsa czy x5

Przeszedłem tyle, że te cipy to chłopcy

Już mnie nic nie zaskoczy, mała, już nie ma opcji


[Verse 2]

Koniec z nią po latach i choć sam znowu spadam

Częściej myślę o niej, o tym czy to sobie poukłada

I cieszyłem się naprawdę w chuj, że znów ma kogoś

Kiedy innych tylko stać pierdolić, że go zapierdolą

Sprzedałem parę fur i wypiłem basen wódki

Zaliczyłem parę dup i nie jestem wcale dumny

Chciałem się zmienić, nie jak oni chwalić tym

Że przedwczoraj na imprezie byłem prawie Charlie Sheen

Połowa z nich życie zna jak martwy płód

Nie licz na nich, jeśli marzy im się tylko martwy król

Facetów poznajesz, mała, po tym jak kończą

Ale nie sztywnym penisem tylko z podniesioną głową

Prawdziwy facet to nie słowa, a czyny

Ma cię zasłonić, nie wycofać na tyły

Drogi perfum, t-shirt, zawsze dobry bajer, fryzjer

One chcą takich na noc, nas na całe życie


[Verse 3]

Znowu patrzę jak te cioty pokaźne kwoty

Biorą za życiowe brednie, które łykają te foki

Pewność siebie w beefach, drogowskazy na klipach

Pierdolenie o ulicach, bo nikt z nich nie poznał życia

Te ich kochanki muszą być w domu przed pierwszą

Rówieśniczki nigdy z nimi nie będą

Ich ekipy się rozpadły i zostali w air maxach

Bo każdy normalny facet po trzydziestce się ogarnia

Kolejny melanż nie zrobi z ciebie faceta

Pizdo, bagaż doświadczeń to nie kolorowy plecak

Upadki, marzenia, już wiem jaka jest cena

Na tej płycie dałem więcej jaj niż cała scena