Released on August 22, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

W tym tempie życia można nieźle się zagubić

Jakby popadać w długi, ale to nie portfel cierpi

Jestem egoistą, w tej kwestii łatwo się zapętlić

Który dzień tygodnia? Niezmiennie, jak na pętli

Już wiosna? Feedback przekładam szósty miesiąc

Co ze mną jest nie tak? Czemu nie łapię za telefon?

Nie chcę się tłumaczyć, wybacz - i tak nie skumasz

Wiem, testowałem na tłumach, he

Gdy zacznę latać, może skoczę na bungee

Jak pokonać lęki? Z kim mam walczyć?

Przyszedłem wprost z tych podwórek, z koszykiem prawdy

Chyba pomyliłem adres - tutaj każdy idealny


[Refren x2]

Labirynty w mojej głowie, łatwo ugrzęznąć po drodze

Pozornie wszystko dobrze, nie chcę być aktorem

Nie dla mnie cudze role, nie odnajdę siebie w Tobie

Labirynty w mojej głowie, z tym zmagam się co dzień


[Zwrotka 2]

Labirynty w mojej głowie, to jest hardkor

Ja jak Max Pain - balansuję nad przepaścią

A gdzie nie skręcę - wszystko za mgłą

Dym, siwy dym, maluje wizje jak van Gogh

Czasami chciałbym stąd po prostu pójść

Angielskie wyjście jak Harry Kane

Zacząłem wierzyć, że doświadczenie to klucz

Bez czego nie potrafisz przetrwać czasem, wiesz

Jak stąd uciec? Zapytaj Scofielda

Moje sposoby nie są nazbyt elokwentne

Walczę, by patrzeć trzeźwo, utrzymać dystans

Nie na wyjebce leżeć ze skrętem


[Refren x2]

Labirynty w mojej głowie, łatwo ugrzęznąć po drodze

Pozornie wszystko dobrze, nie chcę być aktorem

Nie dla mnie cudze role, nie odnajdę siebie w Tobie

Labirynty w mojej głowie, z tym zmagam się co dzień