Samolot

By ReTo

On IGOR

Released on March 21, 2025

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Gdy byłem mały to mogłem zobaczyć Cię, ale jedynie na zdjęciach

Ty też jedynie tak mogłeś zobaczyć mnie, nie żebyś inaczej nie chciał

Na każdą paczkę od Ciebie czekałem tak bardzo jak nigdy na święta

W domu nie było za wiele, a Ty chciałeś wiedzieć, że jednak niczego nam nie brak

W każdej z nich były Pringelsy, bo wiedziałeś jak mi smakują

Mama mi dawała po jednym, żeby wystarczyły na długo

Bo w Polsce nie było ich tak jak i Ciebie, śledziłem samolot na niebie

I chociaż wiеdziałem, że jeszczе nie wracasz, to czasami miałem nadzieję

Pamiętam lotnisko i czekanie z mamą, aż miniesz barierkę

Nie liczyło się nic, bo liczyło tylko się to, że już jesteś

Przytulić Cię pierwszy raz tak, żebyś poczuł jak było Cię brak

I że będzie znowu, gdy wtedy w szpitalu tuliłem Cię po raz ostatni (Ej)


[Refren]

Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą

Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot

Nic na zawsze, kurwa mać, przecież tu jest jedynie słowo

Powtarzane na poważnie, wtedy inne tak nie bolą

Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą

Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot

Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem

Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję


[Zwrotka 2]

Wąs podcinam, tak jak podcinał mój dziadek — traktuję go trochę jak spadek

Jak dziadek zakładam kajdany na szyję i zakładam drogi zegarek

Dbam o rodzinę, bo obiecałem, dlatego to robię jak dziadek

Błędów sto popełniłem jak dziadek, ale co mogę naprawię

Muszę mieć siłę, dlatego znów idę na trening jak dziadek

On chodził na Legię, kiedy jej jeszcze nie kibicowałeś

Wyjechał by chleb mieć, a nie tu siedzieć i myśleć co dalej

Dlatego co moje to wezmę, kurwa, tak jak to zrobił mój dziadek

Nie miałem wzorca w ojcu, był nim mój dziadek i był nim mój chrzestny

Jemu dziękuję na końcu, że nie dał ryby, a użyczył wędki

Nie niosę kota w worku, hajs i, kurwa, sam zarobiłem ten dzień

Mama jak poda rosół, smak na ustach, mam więcej wady od pensji


[Refren]

Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą

Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot

Nic na zawsze, kurwa mać, przecież tu jest jedynie słowo

Powtarzane na poważnie, wtedy inne tak nie bolą

Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą

Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot

Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem

Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję


[Outro]

Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem

Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję