Released on October 1, 2021

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie masz pytań, jeśli nie masz życia

Ludzie są bezwzględni, nie od dzisiaj

Każdy za czymś tęskni i coś widział

Czego wolałby nie widzieć lecz się stało no i przypał

Boli mnie łeb

Zryty jestem już za trzech

Ziomal sprawdza sobie węch

Inny znowu bierze wdech

Boli mnie łeb

Ale serce mnie nie boli

Remix z różnych alkoholi

To mnie dzisiaj zadowoli

Umiem podnosić się po porażce

To dużo więcej niż masz na sztandze

Wygrywam walkę, a potem tańczę

Tak się do kurwy ćwiczy charakter

Miasto jest czarne nie tylko nocą

Dragi są twarde i karki się pocą

Póki nie zasnę oglądam ten kocioł

Dziś pójdę spać, za tych którzy nie mogą


[Refren]

Jak coś wiesz to się niе łudź

Bo łudziło się wielu

Najgorzej jest bеz celu

Wtedy żałowałem, że nie mam rewolweru

Ty mnie nie rozweselaj

Nie szukam przyjaciela

My to przeciwny biegun

Nie zaufam komuś, a już prędzej niczemu


[Zwrotka 2]

Lubię ubierać się w czarny

Pasuje do charakteru

Banknoty chowam do sakwy

Jak się nie mieszczą w portfelu

Wydaje dziengi nie ziomków

Robię sałatę nie szmaty

Odbijam się niczym pięści na worku

Spływa mi sos tak jak pot na maty

Można żyć albo wegetować wybór jest dowolny

Ludzie źli lubią się pochować, pomiędzy tych dobrych

Nikt nie czeka tu aż się wydarzy cud nie bądź głupi

Na osiedlu się nie puszcza pary z ust tylko buchy

Zimny dzień, ciepły wieczór

Tańczę pijany w salonie

Tak bez wstydu i stresu

Tańczę pijany w salonie

Żyje według własnych reguł

Tańczę pijany w salonie

I mam gdzieś twoje zdanie o tym co tu teraz robię


[Refren]

Jak coś wiesz to się nie łudź

Bo łudziło się wielu

Najgorzej jest bez celu

Wtedy żałowałem, że nie mam rewolweru

Ty mnie nie rozweselaj

Nie szukam przyjaciela

My to przeciwny biegun

Nie zaufam komuś, a już prędzej niczemu