Prosta Matma

By ReTo

On IGOR

Released on March 21, 2025

Thumbnail

[Refren: ReTo]

Nigdy nie zwalniam

Robię redukcje, silnik robi głośne "bam, bam"

Nie odkładam na później, nie stoję na światłach

Lubię gotówkę i tak Ci nie podam salda

Mnożę ją mnożę, ale to jest prosta matma


[Zwrotka 1: ReTo]

Ona zaprasza mnie do siebie, ale ja

Mam na dziś inne plany i nie będę sam (Whoop)

Hajs do kiermany (Ej), bag do pełna, bo mnie stać (Oho)

Na zębach mam sześćdziesiąt koła, kurwa mać (Ej, ej)

Kolega dzwoni, że ma gotówkę na inwestycje (Whoop)

Chce coś z nią zrobić, zanim mu sąsiad wezwie policję (Brrro)

Będziemy mnożyć sos, bo każdy z nas żyje ambitnie (Ej, ej, ej, ej)

Dwie różne branże, a każdy stoi i patrzy jak kwitnie

W tym kraju każdy liczy nie swój papier

Masz dwie lеwe ręce i Cię boli to, że mam dwiе prawe

Prawie nie mam ziomków, którzy jeszcze żyją zgodnie z prawem

Prawo takie jest, że rucha Cię, kiedy jest przestrzegane


[Zwrotka 2: Niczos]

Hulaj, paka maładaja

Pakul scichnie radost' tvaja

Kob šče jej chvatała

Mnoho čoho tut probuvała

Na svietłach ne stała

Mołočny šliach dosiahała

Vam vam, vsiudy čuju bam, bam

Hamulec biezpieki kidaj, mocny udar

Tverdy mur probivaj

Aaa-aaa-aaa-aaa

Šyrokoj dorohi

Baj, baj


[Refren: ReTo]

Nigdy nie zwalniam

Robię redukcje, silnik robi głośne "bam, bam"

Nie odkładam na później, nie stoję na światłach

Lubię gotówkę i tak Ci nie podam salda

Mnożę ją mnożę, ale to jest prosta matma


[Zwrotka 3: Bonus RPK]

Kiedyś miałem być chemikiem i gotować towar tak jak Walter White (White)

Jednak byłem szczylem, więc jedynie czułem vibe (Czułem vibe)

A inaczej hajs (Haha), widziałem w tym hype

Pobyt na ulicy zawsze pazerny na haj

Gdybym wtedy znał się na robocie

Zarabiałbym krocie, miał grubo na koncie

Mówimy o klopsie lub o latach w kazamatach, kocie

Bo do sześćdziesięciu już niejeden liczył w locie

Tu wiele razy byłem w górze i spadałem w dół

Całe szczęście hip-hop wyłożył karty na stół

Dzięki niemu po swojemu w spokoju żyć mogę

Zanim to skumałem nieraz skręciłem w złą drogę

Może kiedyś Nobel wręczy mi nagrodę, za to jaki przebiegłem w życiu maraton

Artysta Kombinator — ta ksywa w sobie skrywa tajny atom

Czego nie zatrybi tylko matoł?


[Outro: Niczos]

Bam, bam