Kushi.Kushi

By ReTo

On BOA

Released on June 29, 2018

23K Views

Thumbnail

[Intro]

Deemz na bicie, szmato


[Zwrotka 1]

Drzwi sobie sam otwierałem, nie będę skurwielu ci dłużny

W tym świecie nic nie ma za frajer, choć dobra przyznaję że kurwy

Od Ciebie zależy czy bierzesz jak nawet podają na tacy

Już dawno nie myślę o niebie, już dawno nie tęsknie do taty Częściej o śmierci już miałem rozkminy

Czy może mam duszę i co ją pożera (prr)

Kiedy mknę jak Panamera (aha), jak ogarnia beznadzieja mam staf Myślałem tak, teraz dla mnie to żart

Gibon nie zgładzi problemu ni chuj

Mówił o tym wcześniej Włodi już ja do legendy dopisuje się słów Mimo to kurzę i kurzę

Z Borygiem siedzimy no to wpierdalamy olej

Z Żabą wcześniej trochę jedli także mi poleca dojeść

A może do tego jeszcze spaliłby się jakiś lolek?

Chciałbym odwiedzić Miami (A) mówiłem o tym w Wannabe (ej) Skoro zwiedzam już sobie ten kraj

Innych nie zwiedzić byłoby grzech

Innych nie zwiedzić byłoby grzech

Innych nie zwiedzić byłoby grzech

Innych nie zwiedzić byłoby grzech

Życie lepiej brać na slow mo, lepiej brać na slow mo


[Refren]

Tak kushi, kushi, kushi wiele mnie (wiele mnie)

Tak wiele kushi, kushi, kushi w snach (w snach)

Tak kushi, kushi wiele, wiele mieć

Jak wiele, wiele jeszcze będę miał

Trzeba wiedzieć co (co?), trzeba wiedzieć jak (jak?)

Kushi mnie, kushi mnie wiele (wrrr)

Kushi mnie, kushi mnie wiele

Ja zabieram głos (głos), nie szukając braw (braw)

Wiele to dla mnie mało (co?)

Wiele to dla mnie mało (skrrrt)


[Zwrotka 2]

Czepiałeś się za szmaty mnie, a czym kurwa się czyści brud

Od dawna próbuje zabić gniew

Nie chciałbym by mnie poraził pech

Ja nie prosiłem o asystę a Ty mnie teraz o azyl, weź

Myślisz, że może przestraszyć szczek

Weź lepiej siadaj i waruj waruj

Tu nie ma czarów, w Piastowie Alicja to sklep (Alicja to sklep)

Trzepak krainą złych panów, tu ludzie pracują na chleb

Te same gęby pod sklepem co z czasów kiedy byłem mały (yeah)

Zawsze poczęstuje kiepem, kiedyś kupowali browary

Ja w końcu kocham swój life, choć czasem do wykończenia

Czas nade mną stoi jak kat, nie chcę mówić mu do widzenia Chciałbym bardzo wprowadzić ład

Ale przecież tak kocham chaos

Męczy mnie to kurwa od lat, brak porządku bo mam paradoks, ej


[Refren]

Tak kushi, kushi, kushi wiele mnie (wiele mnie)

Tak wiele kushi, kushi, kushi w snach (w snach)

Tak kushi, kushi wiele, wiele mieć

Jak wiele, wiele jeszcze będę miał

Trzeba wiedzieć co (co?), trzeba wiedzieć jak (jak?)

Kushi mnie, kushi mnie wiele (wrrr)

Kushi mnie, kushi mnie wiele

Ja zabieram głos (głos), nie szukając braw (braw)

Wiele to dla mnie mało (co?)

Wiele to dla mnie mało (skrrrt)