Intro

By ReTo

On good7uck

Released on December 13, 2016

6K Views

Thumbnail

Na powieki spływa sen, jak to fajnie jest zasypiać kiedy nie muszę się męczyć

Ktoś znów dzwoni, czegoś chce, a ja zrzucam połączenie

Zamiast baranów to skręty

Liczyć będę teraz, no bo nie jestem online

Z niczym się nie jebał będę nawet jakby dać chciała mi

To jest paradoks bo pierdolę, idę spać

Zapominam co to radość, coraz częściej już tak mam

Żartuję, nie śpię, chociaż chciałbym w chuj

Wcale nie ćpałem w chuj, w sensie dziś że nie

Mam już tak sprany mózg, a jak wpadnę w cug, wtedy piję jeszcze i piję więcej

I gnije wnętrze jak rzygam w kiblu

Choć dziś już częściej siedzę skuty na nim

Jak rzygam szczęściem mam zanik zmysłów

Czy to jest bezsilność czy może paraliż już

Ja patrzę w oczy, mówią, mówią mi

Że ich czar już dawno prysł, teraz puste są jak myśl, że

Nie mam nic i marszczę brwi

Bo się otwierają drzwi

Nic nie cieszy mnie jak kwit, ej

I stale krążę, stale błądzę i szukam wyjścia

I to nie mądre jak wciąż i ciągle chcę znaleźć coś, gdzieś, gdy szansa prysła, ej

Koszmary w kołdrze i duchy w szafach

I brudna pościel i pustki nadal mnie męczą, stąd wiem, że

Już by wracać już za późno tu jest (za późno tu jest)


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]