HAŁAS

By ReTo

On MOONLIGHT

Released on July 27, 2014

Thumbnail

[Intro]

Gdzie mój SWAG

Mam go gdzieś, to nie pro-wo-ka-cja

Gdzieś tam jest, może zapodział się w kartkach

Laski mają mnie na oku (ha!)

Na track w mig wpadnę

Latam tak, jak ty możesz jedynie w snach


[Zwrotka 1]

Napadam na banki ze skillami

Chowamy te klamki za majkami

Mamy kominiarki, nie pomogą kartki

A te wszystkie kalki wyrzucamy

Zjadam te drewniaki, kornik

Ty się z nimi nosisz, holender

Ty tniesz jak maczeta, litości

Ja tutaj namieszam jak blender

Podajesz mi rękę

To wiem, że niekoniecznie

Nie gadasz potem, Reto to kutas

Zapamiętaj kurwo (ho!)

Ręką chuja nie oszukasz (bitch!)

Bo ja tak w to gram

Pieprzę tych co za chujnie się biorą

I zajarasz się tym, jakbyś to ćpał (ho!)

Ogólnie rzecz biorąc

Jak inni piorą ci mózgi

To ja wypiorę go kurwa ci jeszcze bardziej, Hajzer

Bo mam tą pasję

A ty tą pasję jak Gipson masz tylko na taśmie

Łapiesz czy nie słowo czynem (o!)

Bo zamiast pierdolić to działam

A reszta tu tyle pierdoli

Że stado potomków po sceną

Powinno robić hałas (o!)

Powinno robić hałas


[Pre-Refren]

Hałas....

Gdy wbijamy tu

Chcemy skurwysynu

Jednego spalić tu

I wystrzelić jeszcze wyżej niż niebo

Nie licz na cud

On jest tu, dla wielu to ambaras

To żaden news skurwysynu


[Refren]

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas


[Zwrotka 2]

Ciągnie cię do gówna, mucha

Pokazujesz to na YouTube

I przez to, że już mnie wkurwiasz

To daje tą łapkę w górę

Kiedy wpadam jestem najlepszy z najlepszych

Masz to jak w banku

Ziom Kevin spacey

Grasz tu to weź idź

Po co ci męki

Każdy cię skreśli

Co to za teksty

Bo ja daje tusz na kartkę

Żeby rozjebać nie musi się starać

Będą mnie chcieli tu nosić na rękach

Już zawsze, dziwko (o!) dziara

Zobacz ziom na siebie Goddamnn

Nawijać ci nie wypada

Nie wymiatasz na scenie

Lapsie ty z niej wymiatasz

Nie nazywaj moich rapsów polskim rapem bo to nie tak

Tworze nowy typ gagatku, nazywaj to rapem Reta

Kiedy pędzę na trackach

To to wali jak bimber

Będą za łeb się łapać

To nie będzie dziwne

Kiedy wpadam napierdalam jak karabin

I uszami wypadają ci te łuski, mogę zrobić ci krzywdę

Wiem bo to wali jak moc po bache

To moc na track

Znów daje

To ten kot gra rap

Filemon to łak

Bo ja jestem real, a nie kotem z bajek

Pytasz się jak młode koty zjadają scenę

Tak, młode koty zjadają scenę

ER do E do Te do O tu wpada, to jest napad i uwaga

Bo po łakach nie zostanie za wiele


[Pre-Refren]

Hałas....

Gdy wbijamy tu

Chcemy skurwysynu

Jednego spalić tu

I wystrzelić jeszcze wyżej niż niebo

Nie licz na cud

On jest tu, dla wielu to ambaras

To żaden news skurwysynu


[Refren]

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas

My robimy hałas, hałas, hałas