Czerń i biel

By ReTo

On good7uck

Released on November 6, 2016

16K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Rodzimy się nadzy, biegniemy za kwitem

Na nogach jordany, paski Louis V

Jak nie mamy plamy po nocach to śni się

A jak chcemy zmiany no to tu i dziś

Nie żeby zapieprzać znów ósma-szesnasta

I wkurwiać jak flaszka wysycha do dna

Co mamy na ustach nazywa się prawda

A susz nie na karkach, za tipa go daj

Żyje w mieście

W którym życie zaczyna się po dwudziestej

Stare baby w oknach maja nas za sektę

Kiedy my tak dzień w dzień

Pali tu jazz ten (whoop whoop)

Ej, na razie melanż więc sramy na życie (ej ej ej ej)

Na WPR-ach tu mamy tablice

Diler ma topy to (trr trr)

Jak jedzie ze mną to squad (squad)

Zamykam oczy i dziś (dziś)

Wchodzę w to w ciemno

Od tak tak

Panna mi mówi że za dużo jaram

I na drodze życia wciąż jadę jak pojeb

A czemu się dziwić, że tak zapierdalam

Jak każdego dnia mam zielone

Ta rap gra nie jara mnie (nie, nie)

Jak pierdoli to mój nastrój

Jak was słucham to mam fun tu

Jak pedofil w domu starców

Beng beng chinese eyes

Robię tu robotę lecz by chcieli jeszcze więcej

Nie ma, że na potem mógłbym mieć każda panienkę

Może kurwa przez to nie wiem już w co włożyć ręce


[Refren]

Czerń i biel

Czerń i biel

Czerń i biel

Czerń i biel


[Zwrotka 2]

Czarno i biało to widzę jak idę przez życie

Masz nowy film chętnie obejrzę

Bo stary już nudzi się i coś pożyczę

Jak wezmę to pewnie komedie

(whoop whoop)

Chce być tak ja cerber

Nie jestem i boli, że to wiem

Miałbym na karku jeszcze ze dwie głowy

To bym z kimś bym pogadał na moim poziomie

I jak nie nazywać cie suką

Jak mówisz że w dupie masz wszystkich

Nie, wyprzeć się nie dam

Kagańca ci trzeba ty suko

I do tego dodam że by pies cię jebał (whoop)

Po swojej drodze kroczyć już nie chce

Jak jakiś czas temu to dziś mnie wzbogaca

Nie zbyt prawilny, a chodząc po mieście, to najczęściej

Chodziłem zwykle po pasach (whoop whoop)


[Outro]

Oni tu widza mnie, a widząc nie wiedzą

Że ja mam coś czego im ciągle brak

Szukają po kurnikach jaj

Jak patologia no to chodź jak chcesz zobaczyć ją

Dostajesz jabłko w dłoń, ja cieszę się jak wąż