Bossman

By ReTo

On DAMN.

Released on February 27, 2016

175K Views

Thumbnail

[Intro]

Hej, żeglujże, żeglarzu, całą nockę po morzu

Hej, żeglujże całą nockę po morzu

Jakże ja mam żeglować (Żeglować, —ować), gdy na świecie ciemna noc? (Noc, noc)

Żeglarzu, hej, żeglarzu, hej

Hej, żeglujże, żeglarzu, całą nockę po morzu

Hej, żeglujże całą nockę (Yhm) po morzu


[Refren]

Wypływam na morze jak Barbarossa

Słyszysz krzyki na łajbie, to wiesz, kto głos ma

Złapie resztę za gardziel, robię to ot tak, oh

Robię to ot tak (FourKings)


[Zwrotka 1]

Nie jestem hip-hopowcem i nie czuję się

Zapijam szluga browcem, wątrobę wódą katuję też

Mam wiele pomysłów na życie — realizacja marnie

Nie słucham nigdy cudzych słów

W cudzysłów biorę tę "rapgrę" i gram, ej (Wow)

Mam fanbase — to fajnie (Wow)

Na pannę nie liczę (Wow), jak dzielę z kimś życie (Wow)

To mnożę kieliszek potem, albo dodaje pas do pasa

Skończyłem z tym — na lusterku, już nie mam Adidasa, damn (Aha)

I nie chcę widzieć znów go, wolę posiedzieć z lufką (Aha)

Nie chcę panien na krótko, już trochę wbijam — chuj w to (Aha)

Bo ile będę czytał w głupich SMS-ach (Yhm) od tej suki, że chce seks?

A może wpadnę znów i puknę ją?

Zbyt wiele wkurwień (Co?), bo czuję się wciąż jak puste szkło (Co?)

Potem witam się z lustrem (Co?), yo, i pytam: "Co to jest za gość?" (Co?)

Kolejne perspektywy w morzu potrzeb pływam

Statki pełne skilli, chcą czegoś nowego? To mnie dobrze widać (Wow)

ReTo — nowy bossman na tej łajbie

Kiedy wchodzę, wtedy nieźle buja, wychodzę — to szajs jest (Tak jest)

Chcecie grubej ryby? Ja nie widzę na to szans

Ty brałyby w sumie, gdyby nie wokół śmierdzące majtki, Goddamn, oh

Co się patrzysz? Gram szanty

Po co mi wasze panny? Na deski, do łajby? Goddamn, oh

Gramy pancze w punchline'y

Rozpierdol — za mało już dla mnie klepać szesnastki (Ah)

W '95 tu przyszedłem, czyli w czasach, gdy Twój idol zamienił progres na regres

I, kurwa, ciągle tak przędzie, bo klepie forsę na fejmie

Jam ReTo, skończę to szczęście i więcej tu tak nie będzie, ah

(What? What? What? What?)


[Refren]

Wypływam na morze jak Barbarossa

Słyszysz krzyki na łajbie, to wiesz, kto głos ma

Złapie resztę za gardziel, zrobię to ot tak, oh

Skurwysynu, mów mi: "Bossman"

Wypływam na morze jak Barbarossa

Słyszysz krzyki na łajbie, to wiesz, kto głos ma (Oh)

Złapie resztę za gardziel, zrobię to ot tak, oh

Skurwysynu, mów mi: "Bossman"


[Zwrotka 2]

Mogę pieprzyć, jak gram i że mam to, co jest darem

Moje wersy jak panny — kładą mi się tu same

I zawsze te najlepsze, rozłożysz nogi? To pojmij

Pokazujesz mi, kim jestem, układając w znak Victorii je

ReTo zjada, bo zgłodniał, dość głodówki tej

Na YouTube zaglądam jak do lodówki pełnej po brzeg

Przyda się gotówki też ciut (Wow), nie czekam na teściów (Wow)

Związek jest jak narkotyk — ja czysty od miechów sześciu

Niszczy, a jak skończysz z tym, to tęsknisz

Chcesz znowu, ale boisz się kroków i patrzysz przez łzy

Wszedłem w te grę jak Rambo — nikłą szansę masz

Złapię te psy za gardło, potem wyprowadzę w las (Oh), bang, bang

Lubię wypić — pluję spirytusem na was

By wyliczyć procentowo, który pierwszy się poskłada

I dam wam ogień — paradoksalnie, bo ostro zatli

Dzisiaj jak dziwki będziecie, lapsy, ciągnąć zapałki

Odpalam szluga od szluga i puszczam z dymem (Wow)

Jak leje wóda, się wóda to puszcza z klinem

Ona jak kredyt — chłoniesz chętnie, słyszysz: "Stary, stopuj"

Zabije nas procentem, jak podliczysz w skali roku

Twoje skille jak pustki w Tokio — nie istnieją, bez szans

Moje skille jak pustki w Tokio — nie ma dla nich miejsca

Kiedy płynę, by zgubić ogon — gubię, bo to pestka

Kiedy płynę, bywa, zjadam ogon — ginie w moich szczękach

Tonąc, będziesz się trzymał tratwy, blady niczym Jack (Oh)

Leżąc na niej, stwierdzę, że nie ma miejsca na dwóch, goodbye (Yeah)

Mniej pozytywna wersja — nie będę po tobie płakał

Patrząc, jak tonie reszta odejdę i nie pomacham, oh


[Refren]

Wypływam na morze jak Barbarossa

Słyszysz krzyki na łajbie, to wiesz, kto głos ma

Złapie resztę za gardziel, zrobię to ot tak, oh

Skurwysynu, mów mi: "Bossman"

Wypływam na morze jak Barbarossa

Słyszysz krzyki na łajbie, to wiesz, kto głos ma

Złapie resztę za gardziel, zrobię to ot tak, oh

Skurwysynu, mów mi: "Bossman"


[Outro]

Bossman, boss, boss, boss, boss, boss, boss

Bossman, bossman, bossman

Boss, boss, bossman, boss, boss, boos, boos, boos

Boss, bossman, boss, boss, boos

Że-że-że-że-żeglujże, żeglarzu

Żeglujże, żeglarzu

Żeglujże całą nockę po morzu, ca-całą

Żeglujże całą nockę po morzu

Ca-całą po morzu

Całą-całą po morzu, morzu, morzu, morzu, morzu