Prośba Do Następcy

By Republika

On Siódma pieczęć

Released on August 16, 1993

Thumbnail

Tak - to ja ją uczyłem

Jak dotykać twego ciała

Jak nazywać miłość

Po jej piersiach moje usta

Wędrowały latami

Moje palce zakamarki

Jej jaskini poznawały... tak

Tak - to moje dłonie

Możesz zastać jeszcze czasem

Na jej brzuchu wpół uśpione

Moje imię powiedziane

Tak najbardziej nie w porę

Będzie z twoim imieniem

Mylić się jej w cierpieniu

Bo

Ona moja jest

Ona moja jest

Tak - musisz pamiętać

Wszystkie zapięcia znam na pamięć

W jej pachnących sukienkach

Zapach nocy z jej pończoch

Księżyc wisiał jak owoc

Ja kipiałem w jej krzyku

Ona drżała cała obok... tak

Tak - wszystkie zaklęcia

Które mówisz tylko po to

By ją bardziej opętać

Zapomniane będą wtedy

Gdy wyrwana ze snu

Wstanie i powie ci:

To nie byłeś ty

Boże! to nie ty!

To nie byłeś ty

To nie byłeś ty

To nie byłeś ty

A jednak proszę

Byś ją kochał

I w swych ramionach

Nosił ją

Byś kładł się cieniem

Na cierpieniu

Na marzeniu

Niespełnieniu jej

A jednak proszę

Byś ją kochał

I w swych ramionach

Nosił ją

Byś kładł się cieniem

Na cierpieniu

Na marzeniu

Niespełnieniu jej