Released on September 11, 1995

Thumbnail

Dziś znów w gazecie czytam

Że ukradłem w sklepie misia

A wczoraj na okładce

Moje zdjęcie kiedy gwałcę

Tu kończy się mój humor

I jak we śnie

Ponurym

W końcu sam nie wierzę sobie

Kim ja jestem, co ja robię

Tak, tak - już to czytałem

Jestem zdrajcą, bo zdradzałem

Dziś znów nad mym sumieniem

Sąd w gazecie dla panienek

Znów gdzieś zapada wyrok

Wiec budzę się

Składam dłonie do kajdanek

Oto słowo drukowane

Znów winny czy niewinny, choć wiem, że nie

W końcu sam nie wierzę sobie

Kim ja jestem, co ja robię

Kim ja jestem, co ja robię

Józef K. - to prawda, tak to ja

Józef K. - skąd wy to wszyscy wiecie

Józef K. - jest tylu K. na świecie

Józef K

Ale czemu to ja

Dlaczego to mnie

(Pragniecie.)

(Nie wiem.)

I choć wyroku nie mam

Sama się buduje cela

I choć nie jestem skuty

Proszę nie patrz na me buty

To zwykle pomówienie

A wyrok jest i żyje

Niech nam żyje Kafka Józef

On to wiedział, ja to czuję

On to wiedział, ja to czuję

Józef K. - to prawda, tak to ja...

Józef K. - skąd wy to wszystko wiecie

Józef K. - jest tylu K. na świecie

Józef K. - skąd wy to wszystko wiecie

Józef K. - to prawda, tak to ja...

Józef K. - skąd wy to wszystko wiecie

Józef K. - jest tylu K. na świecie

Józef K

Ale czemu to ja

Dlaczego to mnie

Dlaczego to ja

Dlaczego to mnie

Czemu to ja...