Pluton

By ReLabel

Released on May 16, 2021

Thumbnail

[Refren: wavyzien]

Całe Re chce być top

Wavy wozi się w Polo

Ona dochodzi na mój głos

Lecz ona moją przeszkodą (yea)

Jak Lean, to mieszam z Colą

Ja wiem, że ty mnie chcesz

Nie pójdziemy zbyt wysoko, nie

Wavy wozi się w Polo

Ona dochodzi na mój głos

Lecz ona moją przeszkodą (yea)

Jak Lean, to mieszam z Colą

Ja wiem, że ty mnie chcesz

Nie pójdziemy zbyt wysoko, nie


[Zwrotka 1: Dkm]

Biegniemy po marzenia

I spełnimy je wszystkie

Nasza jest cała scena

Nie wierzysz, no to pa

Lecimy w kosmos

To droptop, za mocno

Wjeżdzamy w to ostro

Przepraszam, to [?]

Leci to w cały świat, oo

"Czy to diamenty?" - pytają

Niе, to jest nasz squad, oo

Czy nie goni nas czas, oo

Nie mam ochoty z tobą konwеrsować

Bo do zrobienia [?]

Lecimy do gwiazd

Fury na podjazd

[?], ReLabel to marka

Suko, ty nie mierz tych szans na oko

Jak chcesz być wysoko

Weź ty odróżniaj się od tłumu

Zarobimy parę liczb

Na konto wpływa znowu money

Jak nam nie wierzysz, to wyjdź

Jak widzisz te liczby, to pomiń

Fuck sixteen and police

Zasuwam jak bolid

Oni by chcieli dużo zrobić

Ale robią to do połowy

Suko skumaj, to jest nowy styl, yea

Stilo mam ostre jak brzytwa

Brzydka suko, poznaj mistrza (yeah)

ReLabel to rodzinka

To jeszcze nie finał

Ty przygotuj się na finał

Bo to będzie lecieć w kinach

Ten wasz squad, nie nasza liga (wybacz)

Ciągle się rozwijam, chyba to nie moja wina


[Refren: wavyzien]

Całe Re chce być top

Wavy wozi się w Polo

Ona dochodzi na mój głos

Lecz ona moją przeszkodą (yea)

Jak Lean, to mieszam z Colą

Ja wiem, że ty mnie chcesz

Nie pójdziemy zbyt wysoko, nie

Całe Re chce być top

Wavy wozi się w Polo

Ona dochodzi na mój głos

Lecz ona moją przeszkodą (yea)

Jak Lean, to mieszam z Colą

Ja wiem, że ty mnie chcesz

Nie pójdziemy zbyt wysoko, nie


[Zwrotka 2: Paxer]

Nie ma drogi na skróty (yea)

Loty nad kosmos, loty nad trupy

Tracimy kontrolę, gdzie są nasze łupy

Bo [?] chcieliby buty ubrudzić, yea

Duże ambicje, moi ludzie stoją za mną

Jak wchodzimy na beaty, nie wbijaj [?]

Nie potrafię żyć normalnie, bo oni się na nas patrzą

Nie ma miejsca dla innych, oni upadli już dawno

Nie robimy na pół, to nas nie zmieni i tak będzie już

Świeże odkrycie, tak jak nasze crew

ReLabel to mina, nie stawiaj tu nóg

[?] od świata, daj nam jeszcze chwilę

Bo to nasza gra, wbijamy w to bile


[?]

ReLabel, skumaj nazwę, bo to nasza przyszłość

Jeden cel, musisz zacząć ufać naszym zmysłom

Jesteśmy naładowani, więc stajemy na pit stop

ReLabel świeci jak diament, skumaj to [?]


[Zwrotka 3: zbrocky]

Ziomalu, ziomalu

Skumaj tą cza-czę

Bo nigdy nie czułeś

Jedno jest pewne

Bo ciągle za twój sukces [?] będzie wypijany trunek

Chciałbym pokazać ci wszystko

Lecz wciąż nie wiem, czy to może być real-talk

To moja przyszłość

Pójdę przed siebie, nawet jeśli całe ciało będzie pocięte brzytwą

Ona ma walkie-talkie, więc wypierdalaj stąd

Ona chce ciągły profit, ale przeszkadza mi to

My chcemy wyżej topić, po to by zrobić ten sos

Ja chce tylko tworzyć, ale dziękuję za wsparcie ziom

Oo, wszystko się dobrze składa, jak kostka rubika

Bardzo tutaj pasuję i to chyba widać

Więc zobacz jak zbrocky'emu się cieszy micha

Wow, ey

Cieszy micha

A teraz sorki, przepraszam

Idę zjeść chińczyka


[Refren: wavyzien]

Całe Re chce być top

Wavy wozi się w Polo

Ona dochodzi na mój głos

Lecz ona moją przeszkodą (yea)

Jak Lean, to mieszam z Colą

Ja wiem, że ty mnie chcesz

Nie pójdziemy zbyt wysoko, nie

Całe Re chce być top

Wavy wozi się w Polo

Ona dochodzi na mój głos

Lecz ona moją przeszkodą (yea)

Jak Lean, to mieszam z Colą

Ja wiem, że ty mnie chcesz

Nie pójdziemy zbyt wysoko, nie


[Zwrotka 4: santaku]

Nie zajdziecie zbyt wysoko

No bo to nie wasza liga

Wylecę w górę ochoczo

Będzie o mnie wszędzie słychać

Będzie o mnie wszędzie głośno

Lot na pluton, to nasz rejs

Nie będziecie mą przeszkodą

Też nie możecie tu wejść

My wchodzimy w viral

I schodzimy na dół

No bo skończyło się już robienie pomału

ReLabel to marka

I to bez przypału

Jak wchodzę, to mocno

Jak wchodzę, od razu

Polecimy jeszcze wyżej

Rośnie nam adrenalina

Jesteśmy jak droptop

Żaden z nas się nie zatrzyma

To jeszcze nie jest finał

Bo to dopiero zaczyna się

Jaka będzie twoja mina

Kiedy w końcu przejmiemy tę grę


[Zwrotka 5: Igorson]

Jak się dostać tu za bilet

Skumaj, że to jest rodzina

Wasze marne kolektywy

W których każdy się zabija

Się zabij, jak [?]

Bo to typie nie jest finał

Przed nami złoto, platyna

Każdy się chce wbić na feata

Więcej będziemy mieć

Mainstream już na nas czeka

Zjadamy pół podziemia

Przed nami duża scena

A ty patrzysz się na nas

Bo postawimy se pałac

[?] pięćdziesiąt

Bo zrobimy tyle ile nie zrobiłeś kurwa w jeden miesiąc (wow)