HORTEX

By reeb

Released on March 19, 2025

Thumbnail

[Refren: Reeb]

Szukam miłości w świecie, w którym to towar deficyt

Mówi mi: „Idź do swoich dziwek" mała, gdzie są dziwki?

Ona pewnie myśli, że mówię do każdej

Słońce, wyśpisz się dziś bardziej, jak nie poznasz prawdę


[Zwrotka 1: Reeb]

Wiesz, ona myślała, że mylę ją z inną

Ja je pamiętam, to rookie błąd

Tworzę symfonię na każdym biciorze

Orkiestra ogromna, trochę jak WOŚP

Myśleli chyba, że mam raka jąder

To nienormalne, jak wór rośnie

Mogę zaoferować każdy smak ci, tak jak Hortex


[Refren: Reeb]

Szukam miłości w świecie, w którym to towar deficyt

Na portfel mówimy już „folder”, przetrzymuje pliki

Wiesz chcę mieć jedną, nie szukam rooster

To nie dom pani Foster


[Zwrotka 2: Reeb]

Nie jestеm w Zatorze, mi mieszasz w humorze

To jеst jak rollercoaster

Zgrywasz za ciężką, to skończy się ghostem

Pracuję codziennie, dlatego postęp

Się nie próbuj się wybielić, to nie jest Colgate

Jak łapiesz za dużo, to nieistotne

Mówię jak brat bratu – to szmat czasu

Wybrałem pracę, uwierz, mam łeb na karku i duszę starców

Buduję under


[Refren: Reeb]

Szukam miłości w świecie, w którym to towar deficyt

Mówi mi: „Idź do swoich dziwek” mała, gdzie są dziwki?

Ona pewnie myśli, że mówię do każdej

Słońce, wyśpisz się dziś bardziej, jak nie poznasz prawdę


[Zwrotka 3: GeezyBeatz]

Nie jesteś dla mnie konkurencją, walczę sam ze sobą

Ja robię to dla sportu, nie dla kasy

Nie zrozumiesz mnie

Zapierdalam cały czas, kasa przyjdzie sama

Teraz robię to, co chcę, nigdy nie zrozumiesz, mała jak to jest

Wiem, że chciałaś być

Chyba tylko Mount Everest jest większy niż moje ego

Chciałeś przypodobać się?

Nie jesteś moim kolegą

To gówno dla mnie jest jak tlen, nie mogę żyć bez tego

Jestem taki czysty, nowy outfit na mnie

Czemu mnie nie lubią? Oto jest pytanie

Moje stilo nie dla ciebie, jest zbyt fajne

Patrzą, jak stawiam kolejny krok, robię jak John to

Mam chorą ambicję i nigdy nie odpuszczam

Robię jak Kobe to

Nie wychodzę ze studia, zapierdalam, nie jestem obibok


[Refren: Reeb]

Szukam miłości w świecie, w którym to towar deficyt

Mówi mi: „Idź do swoich dziwek” mała, gdzie są dziwki?

Ona pewnie myśli, że mówię do każdej

Słońce, wyśpisz się dziś bardziej, jak nie poznasz prawdę