Wstaw wodę na herbatę, wrócił stary
Właśnie szedłem se w kimono jak Paweł Nastula
Ale spojrzeniem mnie rozjebał słodziutki Hasbulla
Znowu skrzydła podcięte, a piłem Red Bulla
Jak kroję cebulę to płaczę. Cebula
Staram się nie pukać w okres nie jestem Dracula
A Modest Amaro nazywa się Wojciech Basiura
Widziałem Jezusa, a nie, sorry, widziałem żula
Uśmiechnął się ciepło, a marznął w tekturach
Ty na chacie meble Bodzio i zdobienia z rokoko
Może kiedyś byłeś spoko jak Volkswagen Scirocco (może)
Eros Ramazzotti śpiewał "Fuoco nel fuoco"
A ciekawе czy w ogóle stał z foką oko w oko
Jeszcze niе zwariowałem, a zajebałem ze trzy loco
Jak nie masz pary w łapie to se polej wrzącą wodą
Proszę weź mnie nie wkurwiaj bo mam chorobę nerwową
I odpalam się łatwiej niż Adam Soroko
Zawsze wyjebany jak trotyl trinitro
Chociaż jestem stary jak Sony Trinitron
Trzymałem się planu jak literka B
To żyje se z dnia na dzień i mam wszystko co chcę
Od ściemniaczy i pozerów zaraz szaleje mi sensor
Jak wtapiam się na mieście w to ometkowane mięso
Kręcę se kółeczko beemeczką tak jak Ken Block
W środku gra techenko, stary dobry Ben Klock
W bani helikopter czuć [?] Kenzo i amnezją
A na scenę jak Mojżesz bo rozstąpił się dance floor
Na dywan z purpury wysiadam z fury jak Tyson
Potem wciągam se chmury i grudy - jak Dyson
Siadam na backstage'u lekko mówiąc podpity
I gadam ze zwierzętami przy tym jak Dr Dolittle
Potem leżę jem jedzenie jak cheeseburgera Hasselhoff
Jak żydzisz na palenie, to pal gumę, sam Mazel Tov
Te wersy to powstają bez obawy i obliczeń
A sklejają więcej warstwy niż te baklavy w Amricie
Ze mną mieć wołowinę to jak sparing z Djokovicem
Ze mną mieć wołowinę to jak krwawić przy rekinie
Zawsze wyjebany jak trotyl trinitro
Chociaż jestem stary jak Sony Trinitron
Trzymałem się planu jak literka B
To żyje se z dnia na dzień i mam wszystko co chcę
Nie bratam się z ludźmi co są śliscy jak towot
Raczej wolę mieć kumpli co są bystrzy jak potok
Wolę być robotnikiem niż w korpo tkwić jak robot
Ja całe życie płynę, a nie żyję pod wodą
Jedni lubią Dj Bobo, a inni Bonobo
Jak jem modro kapustę to jo z tobą nie godom
Kiedyś muzyka była moją super zbroją
A teraz to się cykam, bo Niemcy się zbroją
Nagle wszystko jest chuj warte gdy ktoś wbija na OIOM
Są takie rany które nigdy się nie goją
Żydzi wciąż spiskują przeciwko pięknym gojom
Piosenkarze to się stroją, a na scenie to nie stroją
Ej, znają mnie tu z ksywki zawsze rozdaję napiwki
Ty, ja nie używam Vinted, z tym że zawsze mam używki
Gry słowne to wiadomo, że przeszedłem już sam siebie
Ty się masz za zawodnika, kurde, no to się zawiedziesz
Zawsze wyjebany jak trotyl trinitro
Chociaż jestem stary jak Sony Trinitron
Trzymałem się planu jak literka B
To żyje se z dnia na dzień i mam wszystko co chcę