[Zwrotka 1]
Obce miasto, miasto duchów
Podejrzanych ruchów
Zakrapianych zuchów
W samotności buchów
Znów tu skrapiam ziemię łzą
I karmię niebo krzykiem
Towarzyszą wrony mi i kruki, trzy i sznur tych liter
Ani żywej duszy, ani śladu życia
Chociaż tłok na ulicach, tłum i pot na ulicach
[Refren]
Hokus pokus, hokus pokus
Trzy czwarte roku żyjemy w mroku
Hokus pokus, czary mary
Znów spadł mrok na świat cały
[Zwrotka 2]
Wśród bólów, celów, murów wielu, wróg czy brat u steru
Wśród sporu bossów, zbioru ozdób, chłodu ich trofeów
W pogoni za iluzją złudną jak neonu blask
Tracą na próżno co mają tutaj dany raz
Wśród picia i palenia i pieprzenia i mówienia o tym samym cały czas
Nie znajdę swoich tras, jestem sam, sam wśród tych czterech ścian
Jestem sam sufit pcha mnie w dół tam, do piekła bram
[Refren]
Hokus pokus, hokus pokus
Trzy czwarte roku żyjemy w mroku
Hokus pokus, czary mary
Znów spadł mrok na świat cały