Released on January 26, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Świat bez ciebie jak the Office bez Steve'a Carella

Pływasz w wyrzutach sumienia, kiedy wina już nie ma

Mimo to, te skrzydła ptaków to przy tobie więzienia

Jesteś dobrym początkiem, jak chcą zaczynać od zera

Okej, okej, okej, budzik off

Nic cię nie wyciągnie przed blok

I dzisiaj nic cię nie wyciągnie przed szereg

Jak twoich dolnych jedynek

Miałeś poprawić, ale jakoś się żyje tak zdecydowanie równiej

Witasz się z lustrem jak z kumplem

Nowe magnesy wieszasz na lodówce, aż umrzesz

Ostatni kapok frunie za burtę

Na twoje polskie kimchi, kisisz wam pod łóżkiem kapustę

W gotówce na później, już wiesz jaka była cena

Bo wracasz stąd dokąd zmierzam, na drobne się porozmieniać

I masz to wszystko za sobą, i trzymasz słońce na twarzy

Nie gonisz własnego cienia


[Refren]

Teraz piszę list do ciebie, tak jak robił to Stan

Nie jestem fanem, ale teraz zagram jak fan

Nie jestem pewien czy to list do ciebie, czy do mnie

Ale znam przebieg spraw, o których nie chciałbym zapomnieć

Więc piszę list do ciebie i wysyłam go w przyszłość

Znam cię, założyłem, że ci wyszło

A to o czym myślisz, że wszystkim jest, to nie wszystko

Horyzont się przesuwa szybko


[Zwrotka 2]

Rap ci otworzy trochę furtek

Rap ci otworzy trochę ud też

Ale... Przestaniesz pytać chociaż dalej nie wiesz

Ciężkie dni, ale przyjdą lżejsze

Będziesz na dnie, zjedzie windą przelew

Życie żartem jest, ale w końcu go skumasz

To co masz, to na dworcu fortuna

Nie bierz go za poważnie

Jaki bohater w końcu nie umarł

Poczekasz na sukces, jak na pierwszą miłość

A to co masz na starcie, to jeszcze nie wyrok

I nie nadrobi uśmiech, czego nie ma wewnątrz

I nie ma nic na zawsze, i nie ma nic na pewno

I kiedy z twoich fobii, zrobisz sobie hobby

I wyjdzie, że to dobrze, że nie jesteś podobny

I przegrasz milion razy, żebym był tu dzisiaj

Ale to nie porażki, to czesne w szkole życia


[Refren]

Teraz piszę list do ciebie, tak jak robił to Stan

Nie jestem fanem, ale teraz zagram jak fan

Nie jestem pewien czy to list do ciebie, czy do mnie

Ale znam przebieg spraw, o których nie chciałbym zapomnieć

Więc piszę list do ciebie i wysyłam go w przeszłość

Do dnia, w którym myślisz, że jest ciężko

I to o czym myślisz, że lekiem jest, jest ucieczką

Horyzont się przesuwa często