R.A.

By Rap Addix

Released on June 27, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1: LaikIke1]

Tu RA, jak mnie nie ma to i tak zagrają

Łapiesz to jak marlin w skrzela hak Shimano

Nie ma, kurwa, jak underground: to jak blunt pod celą

Rap Addix! Kanonierka jak handel herą

To ci inni jak Wini, jak designer Coke

Za bitcoins nasz Silk Road to beat i flow

Gdybym miał za to zawinąć jakieś kicksy i bro

To stałbym tutaj z miną jak "seriously bruv?"

Pierdolę wasze gaże z raidów po wsiach

Jak to szczyt waszych marzeń, mój to egzosfera

Jak widzisz nasze ego tam to pozdrów od bram

Bo tu się urodziło, żeby ergo: nie umierać


[Zwrotka 2: Kidd]

"Kidd panczlajnerze!" - patrz jak wyskakuję z liści na pysk ci

Taki handout mają od nas pizdy

Dewiza Rap Addix - get rich or die flyin'

Zapraszam do pracy, Timberlandy ci na ryj

Klałny ćwiczą wypociny przed zaśnięciem

Trudno siebie przekreślić bardziej egotycznym gestem

Pasjonaci, muzycy, niezależni artyści

Kończą w TV przekonując, że ich płyty są dla wszystkich

Widzimy was dziwki, we be seein' you bitches

Addiksy district 9 milimeters w potylicę, Kinszasa

Trzaskamy rzeźby z maczet bo nam wolno

Dla tej sceny będziemy jak Lumumba dla Kongo

[Refren: LaikIke1 & Kidd] x2

Rap Addix jak religia w opozycji do reszty

Na mikrofonach sami najlepsi z najlepszych

Na bitach i dekach, na jardach i video

W opozycji do reszty jesteśmy swoją sceną


[Zwrotka 3: Jeżozwierz]

Rap Addix la familia, propsy dzieciak za Kidda

Dla starszych na głośnikach, co zwrotka to wjazd życia

Plastyka, nawijam pod każdy podkład Peta

Kandydat głuchych gimbaz, by na nich się wysypał

Przywitaj mistrza, choć wjeżdżam w przedział retire

Jak brzytwa cyrulika tne użylenie w szyjach

Nazywaj nas oddziałem, bo za plecami stanę

Gdy odda los złą karmę, lub raper jakiś sapnie

Mentalne, stadne zachowanie, przepadniesz

Z resztą na teatr kalek tak bardzo wyjebane

Co ciekawe, skład się nonstop powiększa

Opozycyjna scena jest w gremium głównych celach


[Zwrotka 4: Junes]

Jak mówię Rap Addix, to wiesz kogo mam na myśli

Junes ma przyjaciół na najlepszym z singli

Inkasujemy przelew, nie za pierdolenie

Bo przyzwoitość mówi: "Junes pierdol scenę"

Wyrzut sumienia, niechciani, nielubiani

Jak ciąłem se nadgarstki każdy krwawił

Nasz rap nielegalny jak na winklach bombing

Rap Addix to głównie religia wojny

Kiedy się dałem pracy porwać #Kapitan Philips

To tylko by ich uratować i spowrotem scalić

By w końcu oni do nas dołączyli

I na maszcie zetknęli banderę Rap Addix

[Refren: Jeżozwierz & Junes] x2

Rap Addix jak religia w opozycji do reszty

Na mikrofonach sami najlepsi z najlepszych

Na bitach i dekach, na jardach i video

W opozycji do reszty jesteśmy swoją sceną


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]