Released on March 5, 2010

Thumbnail

[Intro: Lilu]

W każdym uśmiechu widzę, że oddalamy się

W każdym oddechu czuję, że wszystko znika gdzieś

Z każdym Twoim krokiem, gestem, dźwiękiem, słowem

Zbliża się koniec


[Zwrotka 1: Rahim]

Gdzieś na przedmieściu, gdzie usłany różami placyk

Tam w czułym objęciu, tańczący z lalkami pajacyk

Znienacka ją zobaczył, łyka rzucony haczyk

Calutki boży świat patrzy jak ona ma go na tacy

Kto raczy to wytłumaczyć, kiedy zamieni słowa na czyn

Ile trafiony hiacynt uniesie w stanie rozpaczy

Marzy, bo ma czym, marzy, ma o kim, nie patrząc na boki

Darzy ją sobą, po czym razem w obłoki stawiają kroki

Te pamiątkowe błyski, wszędobylskie wodotryski

Mrożące uczucia listki, dwojga bliskich ponad wszystkim


[Refren]

Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?

I rzucać w siebie błoto, wcześniej razem tydzień w tydzień

Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?

I rzucać w siebie błoto, ja to widzę, wierz mi, że idzie


[Zwrotka 2: Lilu]

Tak dobrze jest mieć ciebie obok

Tak przy tym trudno jest być z tobą

Tak łatwo zniszczyć to co mamy, w co my gramy?

Gdzie jest „żyli długo i szczęśliwie”?

Znów miało być tak pięknie, a znowu nie idzie

I tyle sobie obiecałam, myślałam, że kochałam

Myślałam, że mam przyjaciela, kochanka, partnera

Człowieka, któremu ufam, który otoczy mnie opieką

I niby nic się nie dzieje, a stało się tak wiele

Jesteś moim wrogiem, a byłeś przyjacielem

I znowu wszyscy mnie o Ciebie pytają

A ja nadal nie wiem czemu, czemu ludzie się rozstają

Czemu ludzie się rozstają?

Czemu ludzie się…?


[Refren]

Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?

I rzucać w siebie błoto, wcześniej razem tydzień w tydzień

Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?

I rzucać w siebie błoto, ja to widzę, wierz mi, że idzie


[Zwrotka 3: Grafit]

Mieliśmy wszystko, a nie mieliśmy nic

Rozpaliłaś ognisko w mym sercu jak nikt

Mieliśmy wszystko, teraz nie mamy nic

Byliśmy wtedy blisko, a tak daleko dziś

Czy na zbyt wiele pozwoliłem ci?

Uwierzyłem, że ziszczę swoje sny

Było nam cudownie do czasu gdy

Przyszło nam ze sobą razem żyć

Te kwiaty, kawiarnie, wieczory upalne

W miłości skąpane podróże w nieznane

Nieważne co dalej i co nam pisane

Bo gdy byłaś obok, byłaś mi balsamem

To wszystko przeminęło

Nie chcę więcej powracać do tego

Skasowałem z pamięci twe dzieło

Napisane było kredą

To wszystko przeminęło

Nie powrócę więcej już do tego

Skasowałem z pamięci twe ego

Wiesz doskonale dlaczego


[Refren]

Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?

I rzucać w siebie błoto, wcześniej razem tydzień w tydzień

Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?

I rzucać w siebie błoto, ja to widzę, wierz mi, że idzie