Kołysanka

By Rafi

On 10

Released on May 6, 2013

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Dobra, to był pracowity i owocny dzień

Powoli wszystko zaczyna rzucać dłuższy cień

Powoli włącza się leń, energia zużyta

Czy prawidłowo? To tylko jedno z pytań

Wieczór wita, niebo czerwienią się mieni

Nasza gwiazda idzie spać nad tą częścią ziemi

A to cudowny widok, kiedy słońce styka się z lądem

I całe w końcu znika za horyzontem

Z coraz słabszym prądem płyną myśli

To nocy początek, ciekawe co ci się przyśni

Najpierw mały rachunek sumienia

Potem może wreszcie ziścisz najskrytsze marzenia

Kto to wie, lecz jeśli chcesz to sprawdzić

Połóż się wygodnie, oczy zamknij

A kiedy miarowy oddech będzie twe ciało poruszał

To znak że płyniesz w objęcia Morfeusza


[Refren x2]

Na raz, na dwa, na trzy

Już po północy, zamknij swe oczy i zaśnij


[Zwrotka 2]

Słońce zaszło, nadeszła noc szara

Wokół cisza, słychać tylko tykanie zegara

Bo czas ucieka cały czas bez przerwy

Za tobą dzień kolejny, co zszarpał ci nerwy

Zostaw go za sobą hen, hen daleko

Za kilka chwil Morfeusz otoczy cię opieką

Poczuj się lekko tak przytulnie i miękko

Niech to łóżko będzie teraz twoją Mekką

Nieprędko, tutaj spieszyć się nie musisz

Jutro nowy dzień będzie atrakcjami kusić

Jutro zrobisz to, czego nie zdążyłaś dziś

Niech ten kawałek będzie jak pluszowy miś

Kiść dobrych słów, i ten bit RDKi

Niech sprawi że poczujesz ciężkie powieki

Ziewnij, uśmiechnij się, wtul poduszkę

Niczym się nie martw, bo nic nie ma pod łóżkiem


[Refren x2]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]