Released on August 7, 2012

Thumbnail

[Refren: Rafał Brzozowski]

Tylko z nią

Tańczyły żywioły, wdzierały się wody na ląd

Tylko z nią

Upały i susze, tropikalne burze co noc

Tylko z nią, tylko z nią, tylko z nią


[Zwrotka 1: Liber]

Przyszłaś jak Katrina tropikalna

Stałem całkiem bezbronny i wolny noc upalna

Przyszłaś nagle prawie naga, nienaganna

A wiatr kołysał liśćmi na palmach

Fale chciały się wspiąć na białe brzegi

Która pierwsza do stóp twoich biegły

Chciałem więc tak jak one dotykać ciebie

I chyba nie było siły, która zabiłaby to pragnienie

Byłaś jak obce ziemie, niebezpieczna

Kto cię raz spróbował - nie mógł przestać

Ja wiem że ten twój wdzięk, miał drugie dno

Nie wnikałem, klikałem lubię to

Powietrze paliło się od twoich ust

A wielkie deszcze rodziły się z piętrowych chmur

I w oka mgnieniu ciepło tych wspólnych dni

Zmieniłaś w piekło, to w nim jestem dziś


[Refren: Rafał Brzozowski]

Tylko z nią

Tańczyły żywioły, wdzierały się wody na ląd

Tylko z nią

Upały i susze, tropikalne burze co noc

Tylko z nią, tylko z nią, tylko z nią


[Zwrotka 2: Liber]

Ona rosła w siłę gdzieś na oceanie, a ty (a ty)

Niosłaś mnie gdzieś wysoko w zakochanie

Ona w Nowym Orleanie siała strach, a ty (a ty)

Stałaś niewinnie w moich drzwiach

Miałaś w sobie słodycz i ból

Jak dwa fronty, które musiały zderzyć się tu

Było tak cicho, słonecznie, błogo

A teraz nie da się uciec, już nie ma dokąd


[Refren: Rafał Brzozowski]

Tylko z nią

Tańczyły żywioły, wdzierały się wody na ląd

Tylko z nią

Upały i susze, tropikalne burze co noc

Tylko z nią, tylko z nią, tylko z nią