Vanilla Sky

By Quebonafide

On Ezoteryka

Released on March 26, 2015

53K Views

Thumbnail

[Intro: Quebonafide & Anna Iwanek]

Ambicja to jedyne cenne hasło naścienne

Kiedy kolejno gasną lampki, uczucia i więź

Ściemniając sam sobie, że kiedyś ujrzą światło dzienne

Marzenia senne (uaaaa), więc

Kiedy zapada noc, mam jasność, że

Będę śnił o tym, przez co nie mogę zasnąć już

Włożony trud, wyjęty hajs

Był sobie król, był sobie paź


[Zwrotka 1: Quebonafide]

Jestem artystą, mój plan to zabłysnąć w Hessdalen

Artystą - powiedziałem to, czy tylko pomyślałem?

Zapalają się latarnie miasta i błyszczy asfalt

A ich ckliwe kłamstwa stają się prawdziwe jak parezjasta

Bez fizyki, agonii, bólu i Alghedonii

Scena, gdy uciekasz, to ta jedna z moich ulubionych

Oczy szeroko zamknięte, wciąż martwe receptory

Powiedz mi dokąd tak biegnę i o czym śnią niewidomi

Dlaczego marznę w tym cieple, trzymając dłonie przy dłoni

Świadomie nucąc ten rekwiem, chcę zabrać więcej niż oni

Dogonić cię i beztrosko zabijać czas

Ale to chyba nie w tym śnie; Vanilla Sky


[Refren: Ten Typ Mes]

Tak zwane "Prawdziwe ja" wzywa cię do odpowiedzi

I gdy ambicja to jad, co w tobie głęboko siedzi?

To będziesz tym jadem pluł i słabych przecinał w pół

Pożegnaj spokojny sen, ryju, bo on cię już nie odwiedzi


[Break 1: Quebonafide]

Jak już śpię, a rzadko śpię...

Jak już śpię, a rzadko śpię...

[Zwrotka 2: Quebonafide & Anna Iwanek]

Znam ten zaułek, zawsze bałaś się leków na sen

I tego typa, który krzyczał new age

I te furę, i ten trunek, kurwa, trunek, który piłem wcześniej

I te bramy, i te...

Fajnie, że jesteś, fajnie, że jesteś

Fajnie, że jesteś, fajnie, że jesteś


[Break 2: Quebonafide]

Nie trzeba było umierać, to moja bezsenność

Dla jednych... Nie kurwa, jeszcze nie teraz

Jeszcze nie teraz


[Refren: Ten Typ Mes]

Tak zwane "Prawdziwe ja" wzywa cię do odpowiedzi

I gdy ambicja to jad, co w tobie głęboko siedzi?

To będziesz tym jadem pluł i słabych przecinał w pół

Pożegnaj spokojny sen, ryju, bo on cię już nie odwiedzi

[Outro: Quebonafide & Anna Iwanek]

Małe zdarzenia, duże konsekwencje

Włożony trud, wyjęty hajs

To bez znaczenia, a może nawet trochę więcej

(Open your eyes, open your eyes, open your eyes)

Małe zdarzenia, duże konsekwencje

Był sobie król, był sobie paź

To bez znaczenia, a może nawet trochę więcej

(Open your eyes, open your eyes, open your eyes)

A to już jest koniec?

Patrz pan!


[Tekst - Rap Genius Polska]