Released on August 1, 2013

83K Views

Thumbnail

[Intro: Quebonafide]

Smutny bit, Eljot bit

I smutny ja

Smutny bit, Eljot bit

(Smutny bit)


[Zwrotka 1: Quebonafide]

Moje emocje to statek widmo

Sztuczne źrenice albo ciemne szkła

Otwarte pistacje, zamknięte trumny

I parę tych chwil, których brak

Mała, znów cię biorę w cudzysłów

Za parę mądrych truizmów

Za paru dobrych artystów

Pijemy razem Mojito do dna

Filozofia mi nic nie dała

Socjologia mi nic nie dała

Jedyne co wiem o życiu

To, że jak już się jebie to zawsze wszystko na raz

A ja sobie spokojnie mijam

Chajzer woła, że to moja chwila prawdy

Kiedy już coś trzymam w garści

Wszyscy chcą mi to wyrwać; rugby

Nie umiem być tak, jakby tego chcieli

Żyć tak, jakbym miał walczyć o każdy centymetr ziemi

A może umiem? Przyzwyczaję się

Czas to arbiter, który nie gra fair

Inwestor, który się bawi przyszłością

I ostatecznie zabierze mi całość z nawiązką

Całość z nawiązką, łoł


[Refren: Hary]

Życie to parę chwil

Jesteś w nim

Jak manekin

Życie to parę chwil

Tracisz kontrolę

Urywasz film


[Zwrotka 2: Quebonafide]

Ojciec uczył mnie zarabiać, uczuć mama

Nie pierdolę się z hajsem

I nie płacę za uśmiech z rana

Chuj, nie amant

Ale chociaż masz pewność mała

Że nie uśniesz sama, dziś

Czuję się jak pinhead

Czas już chyba nie ma mnie gdzie ukłuć

Zawsze się odbiję, mam kręgi moralne z kauczuku

Ręce wyblakłe od tuszu

Znów, przypominają mi, jak mijamy

I w końcu zniknie włoskie jedzenie i słodkie szampany

I będę śnił bez snów, jak przed narodzinami

Ale jestem na to dobrze przygotowany

Robię pachnidło z aromatów chwil

W locie staram się złapać meritum

I zbieram doświadczenia jak rasowy empiryk


[Refren: Hary]

Życie to parę chwil

Jesteś w nim

Jak manekin

Życie to parę chwil

Tracisz kontrolę

Urywasz film

Życie to parę chwil

Jesteś w nim

Jak manekin

Życie to parę chwil

Tracisz kontrolę

Urywasz film