Koreański grill

By Quebonafide

On ROMANTIC PSYCHO

Released on March 25, 2020

8K Views

Thumbnail

[Intro: Quebonafide]

...wiem ale podgrzejemy ten mikrofon i damy go na świeczce

Przez wejście Pigmeja akurat wszystko przemyślisz sobie dobrze

Tak zwany Koreański Grill! Koreański Grill!


[Zwrotka 1: Pigmej]

Koreański Grill, młody Pigmej

Z podziemia wyłaniam się tak jak Diglett

Jak trzeba, to mówię, a jak nie chce mi się to se milczę

Dźwignę to z podniesioną gardą

Pośród oponentów ja i moi ludzie jak Wario

Wąs jak Mario Bros, 023, jestem stąd

Bolid mknie pod prąd, a ja ciągle nie mam dość

A z rapem, to się miewało przestoje

Mimo to wjeżdżam na projekt, i wszystkie dupy moje


[Zwrotka 2: Woody]

Idę do złodzieja i kupuję litra fanty

Ziomek ledwo dyszy, potrzebuje nekromanty

Trochę się podziało, no bo wczoraj było party

Ona miała ciarki, bo się czuła jak Ashanti

Galerie handlowe, nie kolorowe jarmarki

Podążam za kodem, nie to co teraz te smarki

Stres, cash, wiesz jak to jest

Kasyno, w nim De Niro, i przychodzi SMS

Zwlekam się z kanapy, bo tak mnie zamulił jazz

THC jak RPG, w moich stronach mówią Jeff


[Zwrotka 3: Quebonafide]

Mówią Jeff, płynę tak jak Moby Dick

Moje flow już nie zamiata, ono goni Złoty Znicz

Dlatego z tym lecę, ej ziomek, to jak Quidditch

Sam to widzisz, walczę z tekstem jak Dexter i DeeDee

Ej, nie umiem Kung-Fu, muzyka sama się broni

Mam projekt złożony jak pieprzony Bionicle

Rap to mój konik, lecę, rap to mój Pegaz

Siedzę w rogu, z kawką w dłoni, czuję się jak Susanne Vega, joł

Młody Queba, mały dzieciak w dużej chatce, odwrotnie niż Hagrid

Dzisiaj jacuzzi i basen, wczoraj Krubin, Bagry

[Interlude: Quebonafide, Krzy Krzysztof]

Morsowanie, joł

Krubin, Bagry, o, raz dwa

Bez Viagry, wow

Joł


[Zwrotka 4: Krzy Krzysztof]

Znowu słyszę za plecami, jak ktoś mówi "Krzy Krzysztof"

Chyba jestem znany, bo jakiś flesz znów mi tu błysnął

Oddani fani chcą nam rękę uścisnąć

A niektóre panny są tu, ziom, gotowe na wszystko

Znowu lotnisko, morze, Dubaj i Meksyk

Na nasz widok cieszą się już stewardessy

Od tych bitów, kurwa, w uszach trzeszczy

Życie słodkie mam, jakbym łykał te tabletki w Nestea

Chory klimat na naszych koncertach

To nie szpital, ale podbija jakaś pacjentka

Jest natrętna...


[Outro: Quebonafide]

...jest natrętna! Jest strasznie natrętna!