Released on June 1, 2013

18K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Trzy-Sześć]

3 do 6 to smutny klaun i mam w tym już ósmy dan

I mam ten okrutny plan działać na scenę jak serum

Póki co mam trudny stan, pchają mnie na drugi plan

Bo traktuję rap na serio, ale mam bekę z raperów

Rok miał być mój, zajebiście

Przechodzę czyściec

Jestem na czarnej liście, jak Tajwan

Pewnie o mnie nie słyszeliście

Bo piszę prawdę po blancie, co klepie szybciej niż Najman

Wydałem płytę - trzecią za tej kadencji

Zmieszałem pot i łzy z lekką nutką dekadencji

Miały być koncerty, jacuzzi i tak dalej

Póki co mogę się kąpać w płytach, jak Ematei

Trudności? Znam ten front, kiedyś ogarnę to

Póki co mam dobry humor, jakbym wziął kredyt w Amber Gold

Bo śmieszy mnie ta ostatnia miernota na pokaz

Prędzej padnę jak Gołota, niż nagram one-shota

Filler-Punch-Filler-Punch - to schemat w chuj kiepski

Co drugi wers ma sens, piszecie półteksty.

Tego materiału nie chcą nawet lumpeksy

Bo wasz drugi wers jest mniej przekminiony, niż mój pierwszy!

Chorągiewki chcą nabrać nas, my mamy swoją dumę -możesz nam zabrać hajs

Nie boimy się wyjaśnień, walka trwa, nie unikamy słowa "jak" - hashtag rap


[Refren: Trzy-Sześć & Quebonafide]

Nikt nie spodziewał się tej hossy

(Ja) jestem dorosły (mmm) i mogę ręczyć za siebie

Nigdy nie wpierdolę się w koksy

(A) powód jest prosty, (ja) chcę tylko propsy od ciebie

Bujam się z tymi, co nie boją się tej chłosty (mmm)

I jebie ich, kto pisze posty na PEBie

Palą za sobą wszystkie mosty

(Bo) ich potencjał jeszcze nie ostygł (bądź pewien!)


[Zwrotka 2: Quebonafide]

Robię tu coś więcej niż hajs, nie możesz na tym stylu stracić

Masz zagadkę, czy to fart czy illuminaci

Hype się rozrasta, jestem modny w podziemiu

Mały falstart, zbieram premium u gremium

(bum bum) Dudnię, dudnię w róg obfitości

Słodkie drinki i ho(s)sanna na wysokości

Zrobiłem to niechcący, mam się za co uśmiechnąć

Biorę swoje propsy i swoją pengę z Allegro

To nie droga do gwiazd - gorzka rywalizacja

Odnotuj - już nie wsiądę do starego Opla Astra

Słowo się rzekło, idziemy pędem na górę

Odnajdę przekaz w techno prędzej niż spasuję

Mam całkiem dobry bilans i całkiem nowy balans

Jeśli moja chwila to chwila, to lada chwila spierdalam

No co ty? Jest coraz lepszy hałas, coraz większy zoom

Jestem w grze jest in plus, in plus


[Refren: Trzy-Sześć & Quebonafide]

Nikt nie spodziewał się tej hossy

(Ja) jestem dorosły (mmm) i mogę ręczyć za siebie

Nigdy nie wpierdolę się w koksy

(A) powód jest prosty, (ja) chcę tylko propsy od ciebie

Bujam się z tymi, co nie boją się tej chłosty (mmm)

I jebie ich, kto pisze posty na PEBie

Palą za sobą wszystkie mosty

(Bo) ich potencjał jeszcze nie ostygł (bądź pewien!)