Na Bombie

By Qbik

Released on November 28, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1: Qbik]

Weekend jest krótki, więc mordo na co czekasz?

Lepiej polej mi wódki, a nie znowu narzekasz

Dzisiaj zapijam smutki, tak kazał mi mój lekarz

Leję alko w te kubki i nie przejmuje niczym się

Jebać tą szkołę, jebać tą pracę, polewaj bracie, tracimy zasięg

Pokaże ci moje wszystkie kochanki, tak jak najlepiej potrafię

Mowa o wdziękach, lubelska jest piękna, smukła butelka, ją wale na hejnał

Setka czy ćwiartka, pigwa, truskawka, ważne by jebło, Qbik to wariat

Panie, Barmańska, jej już nie wale, wyjebałem dwie i straciłem pamięć

Było wspaniale, tak jak z Soplicą, czułem się jakby byłą dziewicą

Orzech laskowy? To było proste, dolałem mleka, zrobiło się Monte

Waliłem Perłę, waliłem Łomżę, wujku Harnasiu, wybacz mi proszę


[Refren: Qbik]

Trzy, dwa, jeden, wchodzimy na antenę

Tutaj taki melanż że sam nie wiem

Co się dzieje, zgłoś się 0,7

Zgłoś się 0,7, zgłoś się 0,7

Piątek, znów jestem na bombie

Czuję się z tym dobrze, bo jestem na bombie

Ty masz jakiś problem, bo jestem na bombie

Nie siedzę przy kompie bo jestem na bo-bo-bombie

Piątek, znów jestem na bombie

Czuję się z tym dobrze, bo jestem na bombie

Ty masz jakiś problem, bo jestem na bombie

Nie siedzę przy kompie bo jestem na bo-bo-bombie


[Zwrotka 2: Ronnie Ferrari]

Budzę się rano w toskańskim raju, idę do żaby po kilka browarów

Pójdę do parku i pozwiedzam naród, a później spróbuje włocławskich towarów

U nas to trochę inaczej wygląda, park bez procentów, jak akcja bez Bonda

Więc zbieram ludzi, pakuję się w Forda, jadę baluję i cieszy się morda

Cieszy się morda, ja dziś się bawię najlepiej jak można

Dzwoni telefon od słynnego Romka i napierdalamy węgorza, aż słomka

Pęka słomka mi pęka, rozsypałem towar i wkurwiłem ziomka

Więc dzwonie po ludziach czy mają czy zima i chujowo idzie, bo ściśnięta szczęka

Ja wypierdalam te pieniądze kiedy tylko chcę i robię robię to najlepiej, kiedy melanż niesie mnie

Ty dobrze o tym wiesz i ja dobrze o tym wiem

Zasadami tej gry jest tylko twardy łeb


[Refren: Qbik]

Trzy, dwa, jeden, wchodzimy na antenę

Tutaj taki melanż że sam nie wiem

Co się dzieje, zgłoś się 0,7

Zgłoś się 0,7, zgłoś się 0,7

Piątek, znów jestem na bombie

Czuję się z tym dobrze, bo jestem na bombie

Ty masz jakiś problem, bo jestem na bombie

Nie siedzę przy kompie bo jestem na bo-bo-bombie

Piątek, znów jestem na bombie

Czuję się z tym dobrze, bo jestem na bombie

Ty masz jakiś problem, bo jestem na bombie

Nie siedzę przy kompie bo jestem na bo-bo-bombie