Niezdrowy rozsądek

By Pustki

On Koniec kryzysu

Thumbnail

Krępuje mnie, kiedy patrzysz czy śpię

Gęsią skórkę mam

Przecieram oczy to już połowa nocy

A prawie ciebie nie znam

Nie trzeba mi snu x3 wcale

Ogladam cię znów i czuje że wiem co sie zdarzy dalej

Ref.:a jeszcze rano dziś

Nie chciało mi sie nic

Gdy nagle wszystko gna

Rozsądek to nie ja

Rozsądek to nie ty

Rozważny nie chce być

Ręce mi drzą, sama nie wiem czy chcę

Co z oczu to z ust x2

Nie wahaj sie już x2

Gdy zaczynam dzień

Wyglądasz jak właśnie ten

Udaję ze śpie ja udaję ze śpię

Udawaj że wiesz, udawaj że wiesz

Mijamy się

Gubimy i szukamy się

Ref.:a jeszcze rano dziś

Nie chciało mi się nic

Gdy nagle wszystko gna

Rozsądek to nie ja

Rozsądek to nie ty

Rozważny nie chce być

Rozsądek x3 to nie ty