Do cna

By Pueblos

On Veto

Released on July 6, 2014

Thumbnail

To debiut, ale gram na równi z 1 ligą

Plus/ oddaję żywot, kiedy idę na żywioł

Cóż/ gra na żywo wchłonęła mnie do cna

Przed siebie idąc widziałem to we snach

Będę swój świat miał u stóp, u słów, u snów

Tylko daj plan usnuć

Z ust mój ustrój popłynie do paru głupców

Których plusk słów jedzie wciąż na jednym wózku

Rozważ kolejny ustęp, ja nie ustąpię na bank

Nie usnę słowa nie są puste kładę wokale na track

No ba, no a jak nie próbuj mi wpajać

Niczego bo mnie masz na wersach

A resztę mniemasz sam

Gdy scena tonie od raperów zatrzęsienia

To nie ty a ja odpowiadam za trzęsienia

Szerokim łukiem omijam splendor

Twórz sztuczną otoczkę wbijam w nią szpilkę od wewnątrz

DJ NAMBEAR:

Trafiam w sedno/ to weszło mi w krew/

Dodam, że to dam wbrew/

Omijam splendor paru głupców/

To debiut/ będę swój świat miał u stóp

(2x)

Gdy piszę tekst, łapię zadumę

Gdy nagram go, łapię za dumę

I czuję że mogę ją unieść, więc w górę

Wyfrunę bez zbędnych posunięć

Bo czuję, że w sumie to zrobić umiem

Trafiam w sedno w gry tej wewnątrz będąc

Szukaj w tym se dno, jestem Pueblos, mam pewność

Niejedno za mną, przede mną niejedno

Ale wszystko mi jedno czy to puścisz osiedlom

Jestem krewki i czuję to we krwi dziś

Nie jestem trefny i nie chcę niepewny iść

Młoda krew, to dam wbrew

Dodam, że to weszło mi w krew

Dziś przechodzę granice, które nie przeszły przez myśl

Jeszcze pól roku wstecz wierz mi

Mój rytm ułóż między słowa z tytułu

Z tytułu rapera nie przyznawaj mi żadnych tytułów

DJ NAMBEAR: