Released on January 1, 2017

Thumbnail

Wszędzie widzę jebane trupy, w głowie psychodela, sami widzicie

Życie jest do dupy więc plan teraz będę wcielał w życie

Na palcach gram, na palcach gram, w kieszeni kilka gramów więcej

I saga trwa, a faza ta że zaraz z ciebie skórę zerwę

Boże jeśli jesteś daj mi znak, boże jeśli jesteś daj mi hajs

Boże jeśli umarłeś daj mi jakiegoś kota teraz na track (miał)

Dobra dzięki, wszystko jasne, boże moje kondolencje

Jestem kotem z czarnym sercem i mam all inclusive w piekle

Bawię się świetnie, jelita na wierzchu, mam schozofremię

Jest więcej kotełków, modły przeklęte, i tańcę w deszczu

I pismo święte płonące od wersów, leć po raperków oni mają do mnie tutaj uraz

Bo nie daje im fejmu, zostawiam na twarzach ślady po pazurach

Niech gonią swój ogon jak psy, niech gonią ziomków na psy, ja jestem kotem z polotem

Dla takich jak wy to pluję na pysk

Niech gonią swój ogon jak psy, niech gonią ziomków na psy, ja jestem kotem z polotem

Dla takich jak wy to pluję na psyk

X2

Bez wysiłku robię ludzią z mózgu sieczkę, mogę zmarnować kilka żyć

Bo jestem kotełkiem, chodzę swoimi drogami, to co ze chcę robię

Wyjebane mam na ludzi, taki ze mnie koteł

Kiedyś napinki przez neta i na fejsbuku wojny

Odkąd odszedłem od kompa i tne ludzi to zamkneli mordy

Odkąd wyszedłem no to nie chce beefu żadna menda

Bo to nie skończy się na postach, to się skończy kosą w żebrach

Ale przestań, przecierz żaden ze mnie gangster

To że czasem chcę kogoś zabić, to chyba normalne

Znów robię przerwę w nagrywaniu, słuchaczy przepraszam

Bo od jebania ciągle sceny zatarłem sobie kutasa

Ja to S klasa, S jak szatan, pizgam ponad miare

Moje wersy, jak po nich twoje zęby, wyjebane

Paru mówiło że rozjebie jak nagrywać w końcu zacznę

Teraz patrzę na tą scene no i kurwa mieli rację

Mam parcie na szkło, piję jak wawelski smok

Wtedy się uzewnętrzniam, jak przy jebanej sekcji zwłok

Jesteś lepszy no to chodź, udowodnij mi to szmato

Wystarczy że na ciebie spojrzę i się trzęsiesz jak wibrator

X1

Bez wysiłku robię ludzią z mózgu sieczkę, mogę zmarnować kilka żyć

Bo jestem kotełkiem, chodzę swoimi drogami, to co ze chcę robię

Wyjebane mam na ludzi, taki ze mnie koteł