Released on July 19, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Lepiej zapnij pasy zabieram Cie w trase

Podróż w jedną strone zbij pione ze światem

Niewerbalny przekaz grzebie w świadomościach

Nie dozyje chwili kiedy puszcza mnie w rozgłosniach

Pierdole ekipy i lizanie po dupach

To rap o jebaniu trupa po co sie kurwo wczuwasz

Zauwaz ze jestem inny

Pierdole feministki w ich zarosniete pizdy

Sram na twopje zycie i chuj w twoich bliskich

Ta jebana czapka mówi slitherin bo jestem śliski

Uwielbiam jęki piski zawodzenie ofiar

Zapach potu na zwłokach i żale do boga

Moją kochanką dzisiaj zostanie nemezis

Całą reszte jebie dzis nigdzie indziej nie chce isc

I wierzcie mi ze to zło naprawde jest tu

Ciągle zyje w grzechu nie czytam swietych tekstów

Dziecie poczęte w mroku u zarania dziejów

Hodowane w zgniłym łonie do nikczemnych celów

Wypluywam szatanskie wersety trupy po horyzont

Hejterzy beda po tym płakac jak młodszy za była


[Refren]

Rozpierdala mnie od srodka rzygam na swiat

Do trumny od zarodka nienawidze was

Krew spływa po kostkach słychac wrzask

Upada utopia otumanionych mas