Released on May 20, 2020

Thumbnail

[Refren: Przyłu]

Nagraj to za mnie, jeśli spadnę na dno

I nigdy więcej na mnie nie patrz jak dziś

I każdy z nich będzie arcydziełem, bo

Muszę mieć pewność jak odechce mi się żyć

Nagraj to za mnie, jeśli spadnę na dno

I nigdy więcej na mnie nie patrz jak dziś

I każdy z nich będzie arcydziełem, bo

Muszę mieć pewność jak odechce mi się żyć


[Zwrotka 1: Przyłu]

Ból w moją czaszkę, napisz zanim zaśniesz

Czuję, że pierdolnie mnie dziś auto na tym białym pasie

Zgubię zasięg, nie spodziewałaś się tego dziś

Siedzisz tam gdzieś, myślisz o mnie, a ja mogę już nie... (Oh)

I co wtedy? Myślisz, że by pomyśleli, czy będą wiedzieli?

Że to może tak wielki człowiek, że zabraknie im kredy

Czy mi cofną kredyt, co go zaciągnąłem na Ziemi

Zostawiłem ślad, ale czy cokolwiek zmienił?

Na dysku mam parę numerów, sortuj po datach z jesieni, Ty wiesz

Że nie bez celu się alienowałem, kiedy padał deszcz

Chłopaki mi to odśpiewają w dokładnie taki sam dzień

Dajcie to naszym ludziom, przecież w nich przeżyję, co nie?


[Refren: Przyłu]

Nagraj to za mnie, jeśli spadnę na dno

I nigdy więcej na mnie nie patrz jak dziś

I każdy z nich będzie arcydziełem, bo

Muszę mieć pewność jak odechce mi się żyć

Nagraj to za mnie, jeśli spadnę na dno

I nigdy więcej na mnie nie patrz jak dziś

I każdy z nich będzie arcydziełem, bo

Muszę mieć pewność jak odechce mi się żyć


[Zwrotka 2: Kartky]

Znałem wariata, co zapowiadał się pięknie i ogarniał przyszłość

Gdy go spotkałem po latach, wyglądał jak, kurwa, nie wracaj i idź stąd

I znałem wariata, co kminił se za dobre życie na szybko

Jak lokalnego pajaca, co zbierał pieniądze na piwko

Poznałem też typa, co związałem z nim swoje życie, a potem lawina

"Przyła się mówi Przyłuca" - poprawi, jebać, to moja rodzina

Jak młodszy bracik, który się spina i wkurwia tak czasem, że koniec

Ale przywykłeś jak do tej blizny po iPhonie 8 na czole

A może to akcja, o której wrzuciłem za długiego posta?

A może jak wspomnienie ojca przez mgłę? Ledwo pamiętam tę postać

A może to ona jak jeszcze była niewinna jak rosa?

Dziecinna, urocza i piękna, a potem naćpana i bosa


[Refren: Przyłu]

Nagraj to za mnie, jeśli spadnę na dno

I nigdy więcej na mnie nie patrz jak dziś

I każdy z nich będzie arcydziełem, bo

Muszę mieć pewność jak odechce mi się żyć

Nagraj to za mnie, jeśli spadnę na dno

I nigdy więcej na mnie nie patrz jak dziś

I każdy z nich będzie arcydziełem, bo

Muszę mieć pewność jak odechce mi się żyć


[Outro: Kartky]

Po co ten smutek, a po co zabawa?

Tak rozsypani od dawna i się nie umiemy poskładać

Po co ten smutek i po co zabawa?

Bo Ty się zaćpasz, a ja zejdę na zawał

Proszę zastanów się, mała

Jeszcze możemy jak chciałaś

I napisz, gdy będziesz sama

Ostatnia umiera wiara...