Diamenty

By Prvski

Thumbnail

[Refren]

Diamenty zawsze leżą na dnie

Diamenty zawsze leżą na dnie

Diamenty zawsze leżą na dnie

A na wierzch wypływa tylko jebany muł


[Zwrotka]

Nie znasz dnia i godziny

Który raz się godzimy?

Ilu ran doświadczymy?

Nas opatrzność nie widzi

Cały blask przemija z wiatrem

Wiatr odbija tafle tych barw

Co chwila marzne jak ice

Nawet nie czuje jak grad bomb

Uderza we mnie, mam plan bwoy

I nie ma że boli, dam gaz do dechy jak Johnny

Nie marnując ani grama przy tym

Ha co zazdro? że stać mnie na więcej

Jak alior, bo na bank to rubiny i perły są

Czekam na kolie w złocie, w swiom czasie rolexa na rękę

Jak już nadrobie te straty to zdrapiesz se dziary do czerwoności jak Leckter

Ale nie ze mną takie numery

Ba-back to the future aby nadrobić wiedzy

Nasze stado nie umie stać w miejscu

Więc chyba wypada się ruszyć...już


[Refren]

Diamenty zawsze leżą na dnie

Diamenty zawsze leżą na dnie

Diamenty zawsze leżą na dnie

A na wierzch wypływa tylko jebany muł