Released on October 5, 2018

Thumbnail

[Refren]

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy


[Zwrotka 1]

Przestałem chodzić w te miejsca, z których nie mogliśmy znaleźć wyjścia kiedyś

Przestałem panikować, że się nie znajdziemy

Teraz labirynty

Flora i fauna raczej daleko

Ja mam tu bloki, palmy proseko

Jak ciebie spotykam i pytasz mnie jak tam

To nie chce udawać już, że jest mi lekko

Nie chce udawać, że jest mi lekko

Zamiast łopaty chcę nosić berło

I księżniczkę, co zamówi Aperol nie Tatrę

Te dresy chcę kiedyś zamienić na koszulę Pierre Cardin

Albo jak nam nie wyjdzie to dalej udawać że to modne i fajnie się ruszać do rave'ów i bębnów

Nierównych strasznie jak szanse

Nierównych strasznie jak szanse

Łap jako nową modę

Zamkniemy w small talk całą generację (ej)

Jebać aspartam, gorzka jest prawda

I tak pogadajmy dziś, please


[Refren]

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy


[Zwrotka 2]

Ubieram słuchawki

Nie słucham ciekawskich

Ci co mówili, że kiedyś biegałem teraz gadają, że za to mam najki

Oni są fajni

My jesteśmy fajni

Moje piosenki to szanty, kiedy proza życia to Bałtyk

Ciągle obserwują zza parawanu, kiedy podchodzę do kontuaru

Potem latają plotki jak mewy i srają

Później mnie spotykają

Jestem na diecie bez cukru

Chociaż lajki to dla ego wiagra

A serduszko mi wysiada

Kiedy bombardujesz mój instagram

Zawistni nadal podcinają skrzydła (mijam was)

Kłamczuchy mają nosy jak Bryndal (tyle kłamstw)

Wolę posłuchać Niemena i Riedla (dziwny świat)

Ubieram słuchawki i buduję dystans (najs)


[Refren]

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy


[Zwrotka 3]

Bo po co to kurde

Small talk i durne

To takie trudne

Jak jesteś ciekawa to pytaj

Strefę komfortu opuść szturmem

Za dużo lukru

Między nami średnio

Ciągle jest mi tęskno

Do już nie ważne czego


[Refren]

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy

Przestałem słodzić kiedyś

Wrzucałem cztery do herby

Przestałem słodzić żeby

Nie zbijać piątek bez przerwy