Released on January 1, 2015

Thumbnail

Jestem zawzięty w trakcie stosunku do tępych zdań

Dla ciemnej reszty palec środkowy zesztywniał sam

Ślepa nienawiść słowa modlitwy zmieniła w gniew

W zakutych głowach kochać bliźniego oznacza grzech

Czy już wiem, czy przekonałem się

Tej świadomości kolejna minuta upewnia mnie

Teraz wiem, jak potrzebny jest tlen

Komu trzeba go dać, żeby zaczął się śmiać

Teraz wiem, że smakuje mi tlen

Ale dla was to grzech

Ale dla was to pech!

W ponurych gębach histeria spisku odbija się

Nie mam zamiaru wierzyć w to samo, z czym wam jest źle

Do naga każdą tеraz ideę rozbieram sam

Bo tylko jedno życiе na pewno dla siebie mam

Czy już wiem, czy przekonałem się

Tej świadomości kolejna minuta upewnia mnie

Teraz wiem, jak potrzebny jest tlen

Komu trzeba go dać, żeby zaczął się śmiać

Teraz wiem, że smakuje mi tlen

Ale dla was to grzech

Ale dla was to pech!