Released on September 24, 2010

Thumbnail

W niewygodnym krześle, życie dręczy nawet tu

Niemierzona siła zgina tak

Nieruchomych oczu nawet ściana nie chce znać

Nie poruszą nigdy się i tak

Dobre sytuacje dawno poszły sobie precz

Zabierając całą resztę słów

Beznadziejny obraz na siatkówce wyrył ślad

Na nic nie zamienię go i tak

Wlej do goryczy większy żal

Spraw, żeby rozpacz zmienić w szał

Daj bólem niemożliwy zgon

Jest w tobie tyle mocnych stron

Powstający obrzęk zawartością rozlał się

Wypełniając naczyń każdy włos

Jeszcze tylko odrobina siły, żeby wstać

I powiedzieć głośno właśnie tak

Wlej do goryczy większy żal

Spraw, żeby rozpacz zmienić w szał

Daj bólem niеmożliwy zgon

Jest w tobie tyle mocnych stron

Wlеj do goryczy większy żal

Spraw, żeby rozpacz zmienić w szał

Daj bólem niemożliwy zgon

Jest w tobie tyle mocnych stron