Released on July 30, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1: Profeat]

Ona wyłożona na ręczniku, jak krewetka na grillu

Spijam sobie chłodny nektar z chmielu

Dynia mi się trochę spiekła

Siądę w cieniu

Ze mną moje drzewka

Pogoda słoneczna jak w Peru

Ale dziś nie piję piwko

Siekam sobie piwko

Napad na szybki pitstop

Nigdy spliff stop

Dzisiaj w opcji jebać wszystko

Wchodzę w bity pewnie, jak Messi na boisko

Trafiam w bębny, tak jak w beer pong

Pij to szybko

Dzbanik żongluje butelką, jak piłką

Nie bądź pizdą

Weź to, do góry denko

Flaszka pęka szybciej, niż dupa konfidentom

Ściągam bucha, nie mefedron

[?] tak jak puchar lodów

Ja wpierdalam se łyżeczką, bo nie mam czasu słuchać twoich pierdół

Proste wskakuje do studia, jak do basenu na bombę

Plusk

Wszystkie świnie mokre


[Zwrotka 2: Młody Dzban]

Młody Dzban człowieku

Niedługo twoje crew będzie płacić mi za zdjęcie

Majtki twojej suki, będą mi płacić za zdjęcie

One chcą mi dawać plastry bo posiadam zacięcie

One szykują wazon bo kwiaty mam w ręce

One chcą żebym je posunął

Bo obiecuję szczęście

Do ciebie jakiś dziad mówi, żebyś się posunął

Bo blokujesz przejście

Dopiero jedno jasne pełne

Oczekuję więcej

Nie zobaczysz suki gołej, nawet jak z niej kołdrę ściągniesz

Brat tak ci jebnął w tamburyn

Zaśpiewałeś [?]

Poczułeś mnie jak patyk w oku

Znajduję się w jej polu widzenia, gdy ty jedyne co na polu masz to znaki w zbożu

To ja wzywam tu na jazz, oraz najbę

Biorę cash, jakbym z Profeatem wszedł w kolaborację

Zrobiłem plus do kwitu

Ty to kąpiesz się w fontannie