Retrospekcje / Flashback

By Produk7

Released on October 2, 2020

Thumbnail

[Intro: Nexa]

Zamykam oczy i widzę ciemność

To retrospekcje życia, które są za mną

Wiem jak wygląda bagno

Jak smakują marzenia, z których chcą cię okradnąć


[Zwrotka 1: Nexa]

Oni to robią, ziomuś, na rekordy

Ja od dawna w rapie siedzę, choć nie wychylałem mordy

Z Czarkiem i Albertem nagraliśmy kupę zwrotek

Jeździło się do centrum po szpile i z powrotem

To zadymione czasy zakrapiane alkoholem

Kilka kielichów w szyję, brało browar się na drogę

Tutaj się pchasz, powinieneś stąd uciekać

Posłuchaj na Nokaucie sobie zły przekaz

Wtedy nagrywałem album czwarty albo piąty

Uczyliśmy się angielskiego, paląc z murzynami jointy

Nam jakoś nigdy nie brakowało weny

Prawie każdy olał szkołę, w dupie mieliśmy problemy

My już od życia dostaliśmy cenne lеkcje

Każdy z nas poznał konsekwencjе

My to produkty lat dziewięćdziesiątych

Ludzie się szanowali, a nie pluli sobie w mordy

[Refren: Hice & Nexa]

W swoją stronę iść

Nie oglądać się za nic

W głowie jedna myśl

Że już nie przeszkodzi nikt

Zapisuję rym

Słowa zamienione w czyn

Ty słuchaj

Bo rzucam tym (oh, yeah!)


[Zwrotka 2: Kaszub]

Moje życie, tak się składa, nie usłane jest różami

Jedna wielka rana we mnie, tylko czas nie goi rany

Kolor mego życia czarny, trzeba było wziąć się w garść

I odmienić jego barwy, i odmienić jego barwy

Zdrada, brak miłości, los chce widzieć na kolanach

Ja wciąż walczę i upadam, by potem znowu powstawać

W mej pamięci pewne chwile odcisnęły silne piętno

Chciałbym do nich już nie wracać, więcej nie pamiętać złego

Lecz silniejsze to ode mnie, mimo zabliźnionej rany

O bolesnych doświadczeniach całe życie pamiętamy

To, co siejesz, zbierać będziesz, przecież mówią: karma wraca

Chciałbym tak swe życie przeżyć, by przeze mnie nikt nie płakał

Siła leży w charakterze, gdy upadłeś, szybko powstań

Ludzką rzeczą jest upadać, diabelską w wypadku zostać

Co przyniesie jutro? Nie wiem, życie pełne niespodzianek

Chciałbym bardziej tu się odkryć, ale na tym poprzestanę


[Refren: Hice]

W swoją stronę iść

Nie oglądać się za nic

W głowie jedna myśl

Że już nie przeszkodzi nikt

Zapisuję rym

Słowa zamienione w czyn

Ty słuchaj

Bo rzucam tym


[Zwrotka 3: Hice]

Idzie ziom z kliki

Każdy się bój o przy tym

Elektryk, długi triki

Kamer i rytm ulicy

Wojny, przebite wity

Rymy, pierwsze techniki

Z winyla cięte wipy

Od kaset po CD-ki

Nigdy nie było lipy

Bo dobrzy zawodnicy

Był skład, a ja, a jak

Za legal ziomek krzyczy

Masz brak? Mam tak

Nikt tu się w tańcu nie pierniczył

Jak znak, jak ptak, jak ptak

Ja lecę, a ty milczysz


[Refren: Hice]

W swoją stronę iść

Nie oglądać się za nic

W głowie jedna myśl

Że już nie przeszkodzi nikt

Zapisuję rym

Słowa zamienione w czyn

Ty słuchaj

Bo rzucam tym