Released on April 4, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1: Proceente]

Ten pociąg pędzi jak Pendolino

Dotąd w tej materii nic się nie zmieniło

Miało być spoko i miało być miło

Ten kolektyw zapierdala za złotą żyłą

Wylądowałem na aucie jak Outsider

W tej układance nie jestem w stanie się odnaleźć

Kanalie chcą zrobić ze mnie płaszczkę

Ja także mam dla nich nie jedną niespodziankę

Będąc świadomy następstw

Patrzę bestii na jamę nie wchodzę jej w paszczę

Każdy przed sobą udaję

Że ten świat jest gajem - ludzie niszczą się nawzajem

Świat - globalna wioska

Rzeczywistość słodko gorzka

Ile byś nie dał możesz w zamian nic nie dostać

Jesteś gad jak Skłodowska?


[Zwrotka 2: Proceente]

Ten pociąg się nie zatrzyma

Kumasz ten klimat, wiem, że to kpina

Ni chuja nie wiem co stanie się ze mną

Moja drezyna jest tylko przynętą

Gubię się w informacjach, w potopie

Pytam z jakiej racji robią ze mnie idiotę

Potentaci naśladują Biedronkę

Więc fani, nasze rapsy kupują w dyskoncie

Sprzedam album zarobię złotych pięć

Potem na bazarku wydam dyszkę na chleb

Myślę o hajsie w między czasie gubię sens

2014 - być i mieć


[Refren: Proceente]

Mam już dość, męczy mnie ten pęd

Syf dał mi w kość, potrzebny mi tlen

Zaklinam rzeczywistość - abrakadabra

Nagrywam hip-hop - idę w stronę światła!


[Zwrotka 3: Skajsdelimit]

Ej mister Jame jak Dariusz chodź

Jurek Kas filmował go - mam już dość

Pociąg pędzi coraz prędzej

Nie pozwalam na to jak strajki na kręgle

Strajk rozwiązał się - Lepper zawiązał pętle

Zboże na torach dawno zjadły gołębie

10 lat minęło jak stacja

Znaki Zapytania 2 - Hajs czy pasja?

Tuwim nie bywał na bibach, w lokomotywie

Więc guru gardła nie na oliwił

A ja tam byłem, miód i wino piłem

Budka Suflera śpiewa - Sen o Pendolinie

Dróżnik pijany, unosi szlabany

Sokiści - ubrane na czarno, Szatany

Maszyniści na huhu kontrolnie złapani

Pociąg pędzi, jak moje [?]

Jak tam twoje plany? Czy masz bilet?

Czy złapany, czy do drapany

Przedział od drapany, zaciągasz hamulec lecisz

Zbyt wielu jedzie na ręcznym, ziom!


[Refren: Proceente]


[Zwrotka 4: Klemens]

Nie ma więzi między nami, a mamy bezpośredni

Się nie spotykamy, chodź to pospieszne

Się mijamy napięci, ściśnięci na pętli

I nie pogadamy w końcu - stacja śmierci

Świat pędzi jak łącza stałe

I nie gadamy, a mamy nielimitowane

Na oczach maski, klapki będziemy ślepi

Samo znawcy kłamcy na telefon

Twarze obce, bez ludzkich symptomów

Czy to postęp, czy pokolenie klonów

Pomóż brat, ten syf jest chory

Pierdole ten świat, siedzę i liczę wagony

Ten pociąg się nie zatrzyma

To wbrew powszechnym prawom fizyki

Ten pociąg to za duża machina

Za duża siła nacisku na trybiki

Statystyki, to ktoś zarobiony

To statystka przydział jest wyliczony

Jedziemy torem wyznaczonym, przeznaczenia

Niewolnicy pieniędzy od urodzenia