Released on January 13, 2021

28K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Oskar]

Kiedy ostatni raz marzyłeś?

Kiedy ostatnio twoje warte było mniej niż czyjeś?

Kiedy ostatnio się tak wysiliłeś

Żeby zaciskając zęby poczuć słodki smak krwi?

Kiedy ostatnio biegłeś nagi?

Kiedy ostatnio położyłeś się na trawnik z nią?

I kiedy miałeś w sobie dość odwagi by nie mówić nic?

I kiedy ostatnio dałeś sobie czas na szansę zamiast liczyć dni?

Bo ja dziś

Nie musisz pchać mnie w przepaść, gdy mi brak odwagi

Skoczę sam, bo nie chce słowa "strach" w biografii

Oślepiam przeznaczenie, jak mnie Kodaki

Tak to robię inaczej bym nie potrafił


[Bridge: Brodka]

Piękna pani, stop, to ładnej buzi nie przystoi

Pan ma silne "ja" i monopol władzy i kontroli

No tak, jestem kulą w procy w tej całej pogoni

Lepiej złap ją w locie nim dosięgnie skroni


[Refren: Oskar]

Być diabłem wśród bóstw, krzykiem z otwartych ust

Być koszmarem w snach, być kłamstwem wśród prawd


[Zwrotka 2: Brodka]

Kiedy ostatnio wybór znaczył trud?

Czy żuć własny ogon, czy obejść się smakiem?

Kiedy ostatnio odczuwałeś głód?

Nasycić się weną, jak bogowie afrodyzjakiem

Zamykając oczy widzieć dalej niż ty

Zamykając oczy widzieć dalej niż ty

Kiedy ostatni prąd zamieniłeś w nurt

Bo ja dziś

[Zwrotka 3: Oskar & Brodka]

Na ścianie co dzień nowe kreski

Więc dorysuje swoje freski

A na nich moje historie - grzeszki

A dla nich pod moim stołem resztki

Ci od dobrych rad, znowu 1:0 dla nas

Możesz krzyczeć co sił, echo zjada głos na pustych salach

No tak, nie podoba się mój ruch, ja prym wiodę w tanach

Taki z ciebie zuch, zatańcz raz na falach


[Bridge: Brodka]

Naciskam na dłoń, wyczuwam ruch krwi

Ty pięści unosisz by czesać mi brwi

Znika twój świat i z nim mały ty

Ja śnie piękny sen, tobie nicość się śni


[Refren: Oskar]

Być diabłem wśród bóstw, krzykiem z otwartych ust

Być koszmarem w snach, być kłamstwem wśród prawd

Być diabłem wśród bóstw, krzykiem z otwartych ust

Być koszmarem w snach, być kłamstwem wśród prawd