Released on June 1, 2016

11K Views

Thumbnail

[Intro: Steez]

I co? Mówiłem, że cię znajdziemy. Nawet na końcu świata


[strzały z pistoletu]


[Zwrotka 1: Oskar]

Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy wasz czas nastąpi

Mój nastał, krew zaschła, nie siąpi

Miała być stypa, rozsypać mieli prochy

Zamiast elit zwłoki, dół dwa na dwa głęboki

Nie żałuję nic, zniosłem wszystko

Nie uda się dziś przed nożem wymknąć

Nie chcę odejść krzycząc

Proszę tylko - Boże, szybko

Zdycham sam, pośrodku dżungli

Długi u kundli, ktoś się w końcu wkurwił

Młodzi, szczupli, lat temu trzydzieści

Jak by to wszystko streścić?

Drogowskaz nie był na wykwintną drogę

Więc odbiłem na Hilton Rolex

Wiem co to dobro i musi dziś to boleć

Że wiedziałem, a mimo to wybrałem przeciwną stronę