Released on October 24, 2025

Thumbnail

[Intro: Pan, Barman]

- Polej następny

- Pan to już chyba ma dosyć, co?

- A wyglądam jakbym miał dosyć?

- Ej... ej!


[Zwrotka 1: Oskar]

Meczę się z tym od dawna, nie od wczoraj

Trzeźwy nie tknąłbym samar lecz to choroba jest

Dużo na głowie, no więc się pije więcej

Póki bije serce to chleje mordercę, ej

Umiem z tym żyć, po goudzie jestem bogiem

Nie widać, że w głowie piekielne fobie mam

Nic nie jest w normie, myślisz że tylko biedni?

Bogatych stać, więc im nie lecą tryby od chemii, ta


[Bridge: Oskar]

Ty, nie jest najgorzej, ja tylko weekendy

Mniе tam do wódy nie ciągnie, zabarwię cole

Gdy mam problеmy i świat jest nikczemny

Rodzina do kina, czynsze srynsze, kwit starcza mi na styk

Cztery piwa to nic, gorszy dzień dziś

Od jutra przestaje pić


[Zwrotka 2: Oskar]

Niektóre rzeczy się zamiata pod dywan

Innych się wtedy w inny sposób pozbywam

Czytam, badam myślę znajdę lekarza

Ale droga tam jest ukryta jak łechtaczka jej

Bez grzania mam tiki nerwowe

Bania rozpierdala moje wyniki sportowe

Płytki oddech, ubytki w głowie mam

I znowu myśli w każdej cipki stronę pcham


[Bridge: Oskar]

Wstaje o szóstej i staje przed lustrem

A twarz mi mówi, rzucisz gdybyś chciał

Obyś dzisiaj dobrze dał

Znajomi walą, innych nie będziesz miał

Bolą plecy, gnoją interesy

Męczy kredyt, każdy by pił

My nie z patologii, my lepsi

Damscy bokserzy, oby każdy zgnił


[Zwrotka 3: Oskar]

Nie ma ucieczki bo żale się zalewa

Czego z bliska nie widać, to widać bardziej z daleka - wiem

Bardziej kaleka, niż ideał człowieka

Tu potrzebny lekarz, nie z butlą kolega - nie

Piękny life bro, piękne auto, więc

Jeżdżę rano, potem lepsze alko jest

Pisze to, a jakże sącząc wódkę z lodem

Przepełnia mnie duma, się wkurwie potem, ej


[Bridge: Oskar]

Na smutki odrobinę wódki, ja nigdy do końca nie pójdę w gaz

Malutki gdy nie mogę spać, drugi chlast i później pas

Jaki kac? Kochanie, które szczepy dobre są na apetyt

Jemy pulpety, gadamy konkrety, problemy - życie niestety


[Outro: Oskar]

Są rzeczy, za które warto umrzeć i

Rzeczy, za które warto zabić, daj tę wódkę mi

Ty to na tyle, temat jest szeroki

Jak czysta, której tu płyną co melanż rynsztoki

Są rzeczy, za które warto umrzeć i

Rzeczy, za które warto zabić, daj tę wódkę mi

Ty to na tyle, temat jest szeroki

Jak czysta, której tu płyną co melanż rynsztoki, oh