Dr Melfi

By PRO8L3M

On PRO8L3M

Released on June 1, 2016

56K Views

Thumbnail

[Intro]

Dr Jennifer Melfi: What’s going on?

Anthony Soprano: Nothing I can think of, except it’s tuesday, 3:00, so we gotta talk about something. Okay, spin the wheel. Here’s something that’s been bothering me


[Zwrotka 1: Oskar]

Mam wszystko czego chciałem wcześniej

Hajs, dupy, auta, dom w którym kort i basen też jest

Mam pensję o którą mają pretensje

Mam panny natrętne, które was nie chcą

Znać, a nas chętnie

W garażu widać mój Bentley i żony trzeciej

Z charakteru wstrętnej też, obydwa piękne

Dzieci mają swoje auta i domy

Chyba dobrze, że mogłem im na start dać miliony

Chcą sobie wydać, świetnie

Wakacje spędzam na hawajskich wyspach

Wpływa zaliczka, a ja jem rajski przysmak

Zawistna jędza w domu pięści zaciska

A mnie przytula osiemnastoletnia szablistka

Fajna, ale trochę za niska

Była dziś na kolacji w kreacji ślicznej

Ryba była pyszna, o czymś świadczą te gwiazdki Michelin

I tak się zastanawiam

Mam wszystko czego chciałem wcześniej

Ale czegoś brakuje jeszcze, bo nie czuję się bardziej we śnie

[Refren: Oskar & DJ Steez]

To kwoty, to akcje, obroty, inflacje

Dekolty, fantazje, banknoty, donacje

Klejnoty, wakacje, gabloty, atrakcje

Marriotty, Versace, jej prochy, ja płacę

To kwoty, to akcje, obroty, inflacje

Dekolty, fantazje, banknoty, donacje

Klejnoty, wakacje, gabloty, atrakcje

Marriotty, Versace, jej prochy, ja płacę


[Zwrotka 2: Oskar]

"Masz za dużo" mówią terapeuci Zen

Więc wracam do domu, wybrać ten, czy ten

Czterdzieste piętro w centrum lepszy tlen

Że wszystko tracę wciąż mnie męczy sen

Drogie obrazy mieć jest sens, za nimi miejsce na sejf

200 cali LCD, mnie cieszy kino na 500 miejsc

One w kolejce więc biorę dwie, mam na backstage wstęp

Te z klasy biznes chętne na seks, ale mieć prywatny lepiej jet

Markety w koło, butik dla mnie obok

Biorę markę luksusową, choć się nie mieszczę z garderobą

Czarne ciuchy, czarne logo, jem jak potrafię zdrowo

Ktoś lubi stare, eee, ja cenię bardziej nowość

Kupiłem rower, wygrywał testy w mediach

Patrzę, dzisiaj na lepszym dzieciak

Taki kupię, ten pieprzyć jednak

Mam wszystko czego chciałem wcześniej

Jeszcze te parę rzeczy koniecznie

I pełne wtedy znajdę szczęście

[Refren: Oskar & DJ Steez]

To kwoty, to akcje, obroty, inflacje

Dekolty, fantazje, banknoty, donacje

Klejnoty, wakacje, gabloty, atrakcje

Marriotty, Versace, jej prochy, ja płacę

To kwoty, to akcje, obroty, inflacje

Dekolty, fantazje, banknoty, donacje

Klejnoty, wakacje, gabloty, atrakcje

Marriotty, Versace, jej prochy, ja płacę


[Zwrotka 3: Oskar]

Nowe felgi 24'

Nowe selfie - jej ze mną, jest w wieku mojej córki

Mówili: "jesteś chciwy" i że żyję w kłamstwie

To niech usłyszą mój śmiech, on jest prawdziwy

Obracam się w towarzystwie elit, gram w golfa

Weekendy spędzam na łodzi, chcę sprzedać, dla mnie za wolna

No i kupiłem wczoraj Omegę, dziś ją spuściłem w sedes

Znudziła mi się tak jak AMG S63 Mercedes

Ciągle męczy mnie zima

Kupiłem dom na południu Francji, tam cieplejszy jest klimat

Chyba próbowałem już z sześć razy

Wciąż szukam, bo nie mogę znaleźć miejsca bez skazy

Życie to słodycz posiadania, dałem się porwać jej

Tylko, że z bliska jakoś słodka mniej

Rzeczywistość bezchmurna i niby dużo słońca w niej

Ale to wciąż nie jest ta California Hang

[Refren: Oskar & DJ Steez]

To kwoty, to akcje, obroty, inflacje

Dekolty, fantazje, banknoty, donacje

Klejnoty, wakacje, gabloty, atrakcje

Marriotty, Versace, jej prochy, ja płacę

To kwoty, to akcje, obroty, inflacje

Dekolty, fantazje, banknoty, donacje

Klejnoty, wakacje, gabloty, atrakcje

Marriotty, Versace, jej prochy, ja płacę


[Tekst i adnotacje - Rap Genius Polska]