Released on March 30, 2021

11K Views

Thumbnail

[Refren]

Nie zakochaj w syfie się, dobrze radzę

Bo życie posypie się, sobie radzę

Zdradliwe jest zaufanie, wysiłek i upadek

To się nie śniło mi

To nie miłość i nie De Niro, i nie V.O.D

To jak wyrok i nie jest przykro mi

Szli na ilość i zmieliło ich

Adios, tu to utnę


[Zwrotka 1]

Życie ma czerwoną barwę jak stos ciał

Z kosą skaczemy do gardeł mając plan

Walki są krwawe, efekty żadne, mało mam

Nieważne co ważne, ważne co ukradne krwawiąc z ran

Życie bywa okrutnym specjałem

Przeżyjesz je i nie mrugniesz nawet

Będzie tylko trudniеj, przewidziałem

Ale to późniеj


[Refren]

Nie zakochaj w syfie się, dobrze radzę

Bo życie posypie się, sobie radzę

Zdradliwe jest zaufanie, wysiłek i upadek

To się nie śniło mi

To nie miłość i nie De Niro, i nie V.O.D

To jak wyrok i nie jest przykro mi

Szli na ilość i zmieliło ich

Adios


[Zwrotka 2]

Nie rozstrzygniesz

Wyszedł zrobili mu bliznę

Nie od dziś tak jest

Chciał być dobry człowiek, ale to jest biznes

Nie rozstrzygniesz

Wyszła zrobili jej krzywdę

Nie od dziś tak jest

Nie chcę myśleć o tym

Aż się, kurwa, wzdrygnę

Idę w łatwiznę, więc myślil obślizgłe

Pomocne dłonie już dawno odgryzłem

Rzygać mi się chce, bo szanse mam zbyt mdłe

Morda, umarły nago instynkty intymne

Odbiór, otarłem się o dół, otarłem się o triumf

Rozwieję wiatry, ciało zmienione już w popiół

Mój wewnętrzny hamulec to już nie potwór

Skoczył z mostu, a dla bezpieczeństwa wcześniej się otruł

Hazardu bratem jest rozczarowanie

Zawsze inaczej jest jak jest posmarowane

Nie ma tu mankamentów

Kurwa, jest jeden mankament

Zmieliło ich, mogą podleczyć się oksazepamem